Trzy mini albumy, które ukazały się w przeciągu ostatniego tygodnia, a o których warto wiedzieć. Szybki wstęp i słuchanie, przed Tobą 3xEP.

Przyglądamy się najciekawszym mini albumom, które ukazały się na przestrzeni ostatnich kilku dni. Towarzystwo wyborowe, na rozkładzie mamy reprezentantów Londynu, nowojorskiego Brooklynu oraz Poznania. RnB, electro soul i alt pop. EP-ki potrafią dostarczyć sporych emocji, tak samo jak albumy długogrające.

Mam nadzieję, że za moment się o tym przekonasz.

RAINE – My Dreams EP

Alt-electro pop natchniony siłami natury

Raine to młoda artystka z Brooklynu, Jaqui Rae Stewart, a jej pseudonim to skrót od słowa morena (ang. moraine), czyli formacji skalnych przenoszonych/osadzanych przez lodowiec lub lądolów. Skąd to zamiłowanie do mieszanki kamieni i gleby? Raine czerpie inspiracje z natury, mieszając ją z kobiecą siłą i pewnością siebie.

Pięknie brzmiący pop z mocnymi elektronicznymi akcentami i barwnym beatem. Czteroutworowa EP-ka to przekrój twórczości wydanej przez Raine na przestrzeni ostatniego półrocza.

Dostępna również na Spotify.

Rosalie. – Enuff EP

Future-RnB o ludziach zagubionych w dużych miastach

Pierwsza EP-ka Rosalie Hoffman oparta jest o dźwięki miasta. Wieczorach przemierzanych bez celu, przy świetle latarnii. Głębokie, wolne melodie, odgłosy pukania, kroków, jakby z oddali dochodzą do nas także fragmenty filmów, jak gdyby z niewyłączonego późną nocą telewizora, gdy zmęczeni śnimy na kanapie. Oszczędne kompozycje działają tak jak powinny – łapczywie pragniemy poznać koniec historii, nawet, jeśli nie jest on szczęśliwy.

Opowieść o ludziach – zagubionych, zmierzających przed siebie, nie wiedzących jednak dokąd idą.

Dospępna również na Spotify i YouTube

Matt Woods – Ain’t No Use EP

Soulowy duch, próbujący dociążyć się electro soulem

Matt Woods to postać, która przewinęła się w polskich mediach. Jego utwory grane są przez Radio Zet Chilli, więc miłośnicy relaksacyjnych electro soulowych brzmień, na pewno się z nim zetknęli. Teraz muzyk z Londynu wydaje debiutancką EP-kę, składającą się z czterech kompozycji, w tym dwóch całkowicie nowych. „Ain’t No Use” zwraca przede wszystkim uwagę na niepodrabialny wokal Woodsa, a także umiejętne mieszanie delikatnego, wręcz klasycznego, soulu z mocnymi beatem i drgającym synthem.

Woods powiedział o mini albumie: This year has been madness. I’ve been sporadically putting out material while still developing my sound. I’m really pleased that when I look back at 2016 I’ll have this EP to show for it. A couple of the tracks point to where I am coming from, and a couple of them point to where it is all going. 2017 will be fun.

Dostępna również na Spotify.