Smutna muzyka to chyba mój największy konik, jako “konesera dźwięków”. Dlatego wybrałem dla Ciebie pięć projektów, które w ostatnich kilku dniach, szczególnie zaimponowały mi melancholią.

Tydzień układa się niezwykle ciekawie pod względem nowości wydawniczych, przede wszystkim singli i pojedynczych, nowych utworów. W tym krótkim wpisie, zachęcony znaleziskami, chciałem pokazać Ci pięć artystek (lub zespołów z frontmenkami), które nazwać można “muzycznymi smutasami” (choć na różne sposoby). Pięć projektów i tyle samo świeżych kompozycji, większość z nich to część pokaźniejszej całości, która właśnie się ukazała lub pojawi się w najbliższych tygodniach.

Od rockowych melancholijek i folkowych marzycieli, po mroczne diwy z monumentalnymi wokalami.

Rodes Rollins

Pamiętasz Alexandrę Savior? Rodes Rollins brzmi podobnie, ale smutniej. Prezentowany przez nią indie rock, to tak naprawdę połączenie bluesa, americany i typowo rockowej perkusji. Miało to szczególne znaczenie przy jej debiutanckim utworze “Young & Thriving”, bo za bębny i talerze odpowiedzialna była Stella Mozgawa z Warpaint.

“Wes Come Back” jest kompozycją bardziej liryczną i baśniową, bo taki też ma przekaz – opowiada o pierwszej miłości Amerykanki z Kolorado. Subtelna melodia oraz pogwizdywanie nadają całości uroku i zmiękczają, a gitara i wokal z narzuconym efektem vintage, dodają szczypty intensywności, a nawet diabelskości. Wielką inspiracją dla brzminia tego numeru był klimat spaghetti westernów.

Już niedługo pojawi się jej pierwsza EP-ka “Young Adult”, która w większości powstała, gdy Rollins mieszkała w Buenos Aires.

Celine Cairo

Holenderska singer-songwriterka Celine Cairo wydała pod koniec grudnia 2016 roku swój debiutancki album “Free Fall”, który charakteryzuje się dark popowym, odrobinę monumentalnym brzmieniem z pięknym, gładkim wokalem.

Obecnie, mieszkająca na co dzień w Amsterdanie, artystka, chce spóbować swoich sił poza granicami kraju ojczystego. Ma jej w tym pomóc singiel “Sweet”, mroczna ballada z dobrze rozwiniętą perkusją, oparta o klasyczne klawisze oraz z dużym naciskiem położonym na wyższe partie wokalu.

MAY

Brzmi jak połączenie Adele z Låpsley, a jej kompozycje to niezwykle oszczędne ballady, tworzone, właściwie wyłącznie, w oparciu o fortepian i skrzypce. “Ballerino” to trzeci utwór nowojorki May, której głos zdumiał mnie, jak już dawno żaden.

Singer-songwriterka ma spore możliwości wokalne, od rozpiętości skali, po odcienie, w zależności od używanej wysokości głosu. Cudownie wpasowuje się pomiędzy dźwięki i wie, że nie zawsze trzeba gmatwać skromny aranż, by utwór brzmiał pełnie.

Her Harbour

Her Harbour to kanadyjska wokalistka i instrumentalistka Gabrielle Giguere. Jej muzykę można nazywać baroque popem lub dark folkiem. Odkładając na bok nazewnictwo, chodzi w niej o to, by, jak najwęższym zasobem dźwięków, po dodatniu wokalu, stworzyć jak najbardziej poruszające dzieło.

Smutek porusza najgłębiej, więc nie można dziwić się, że ten stan, podczas słuchania muzyki, wydaje się pożądany. “Chime and Knell” to spokojna ballada, podczas której można się odprężyć i zachwycać – nie ma tam ani jednego zbędnego dźwięku.

DYAN

Utwór autorstwa amerykańsko-kanadyjskiego tria to najstarsza kompozycja w dzisiejszym zestawieniu, bo debiutancki album DYAN pojawił się w sieci już pod koniec lipca 2016. Alexis Marsh, Sam Jones i Daniel Dorff Jr. wydali “Looking for Knives”, 12-utworową płytę mieszającą folk, rock, akustyczne brzmienia i odrobinę elektroniki, pół roku temu, ale jakoś nie zdołali przyciągnąć “branży” na dłużej, choć wydawnictwo cieszyło się sporym zainteresowaniem słuchaczy, nawet na samym Spotify, gdzie tytułowy utwór streamowany był 1,1 mln razy.

Tym razem zajmujemy się “Of Love” czyli chyba najdelikatniejszym i najsmutniejszym numerem z płyty. Tutaj znajdziesz utwór w towarzystwie zimowej scenerii, filmowanej z wysokości drona. To pięknie dopełnia ten minimalistyczny i melancholijny, ale ciepły pejzaż muzyczny.

***

Lubisz melancholijną, spokojną muzykę? Jeśli tak, mam dla Ciebie całą playlistę pełną podobnych dźwięków. Daj też znać, który smutasowy projekt i utwór, sposobały się najbardziej Tobie. Możesz zrobić to w komentarzu, na Facebooku lub Twitterze.