Muzyka to przede wszystkim słuchanie, ale często także oglądanie. Zmysły muszą się przecież uzupełniać. Obejrzyj pięć klipów od: Banks, Casi, Chvrches, Hinds i Stalking Gia.

Nowy tydzień, tony nowej, świetnej muzyki. A razem w nimi wideoklipy. Wybrałem pięć, które powinieneś obejrzeć. Z kilku powodów. Każdy z utworów uzupełniony został w bardzo przyjemny teledysk.

Banks – Fuck With Myself

Królowa amerykańskiej soultroniki powróciła. I to w jakim stylu! „Fuck With Myself” to dzieło zamknięte. Cudowny, głęboki utwór, mocniejszy niż kompozycje z „Goddes”, a także niezwykle intensywne i sensualne wideo, w którym Jillian przechodzi samą siebie.

Druga płyta Banks, która nie ma jeszcze tytułu, ukaże się 30 września 2016. Utwór, który poniżej był ostatnim, jaki nagrała artystka, podczas pracy w studiu.

CASI – Lion

„Lion” to pierwszy utwór młodej Walijki. Wydany miesiąc temu, w ubiegłym tygodniu doczekał się olśniewającego i obrzydliwego wideo. Casi, pięknie ubrana i umalowana, leży w majestatycznej pozie wśród roślin, a wokół niech spora liczba robaków: ślimaki, gąsienice, insekty. Szminka i śluz to najlepsze połączenie.

CHVRCHES – Bury It feat. Hayley Williams

W nowym animowanych wideoklipie trio Chvrches, razem z wokalistką Paramore, posiedli moce Magneto i Supermana, dzięki czemu przenoszą przedmioty i latają… otoczeni stertą śmieci. Wokal Hayley Williams zagościł na odświeżonym singlu „Bury It” i tym samym kontynuuje, coraz popularniejszy w UK trend, nowych-starych utworów z featuringiem.

Hinds – Warts

Hiszpanki znalazły swoją stylistykę i się jej trzymają. Soczyste, żywe kolory, kontrastujące ze sobą odcienie i ubrania w stylu retro – koszulki polo, rozciągnięte swetry i sukienki do kolan. „Brodawki” to kolejny bardzo humorystyczny klip o parze zakochanych, młodych ludzi. Z morderczym twistem.

Poznaj Hinds dokładniej: hiszpańskie garażowe rockerki, które nie potrafią śpiewać.

Stalking Gia – Second Nature

O „Second Nature” pisałem w czerwcu, a wczoraj pojawiło się do niego, bardzo subtelne, wideo. Na początku dużo planu amerykańskiego i zbliżeń, a później biała, zwiewna suknia, bieganie po lesie i chodzenie do jeziora. Niby nic takiego, ale bardzo przyjemnie się to ogląda. Niezwykle satysfakcjonujące.