Mam dla Ciebie kilka bardzo przyjemnych nowości, które zbierałem sobie po drodze przez ostatnie dni. Mam nadzieję, że znajdziesz w nich coś dla siebie, bo każdy z utworów ma do zaoferowania dużo ciekawego.

Szukasz miejsca, w którym znajdziesz jeszcze więcej nowej muzyki? Sprawdź, uaktualnianą co tydzień, playlistę Neuzik na Spotify. Polecam!

Billie Eilish feat Vince Staples – &burn

Billie Eilish spotkała się z Vince’em Staplesem i nagrali alternatywną wersję utworu “watch” z pierwszej EP-ki młodej Amerykanki. Nazwali ją “&burn”. Dlaczego? Posłuchaj tekstu obu wcieleń kompozycji.

Blyne – Water

Blyne to niemiecki duet Jan Hammele i Andreas Huber (odpowiednio 26 i 25-letni panowie), którzy tworzą w Berlinie, razem już od 6 lat. Ich nowość “Water” uzupełniona jest o damski głos (niestety nawet info prasowe nie podaje kto to), a wydana została przez Majestic Casual Records, która wyrasta na jednego z najpoważniejszych graczy wśród małych wytwórni u naszych zachodnich sąsiadów.

slenderbodies – amnesia

Muzyka kalifornijskiego duetu slenderbodies porównywana jest od samego początku do Glass Animals. I nie ma się czemu dziwić, bo w “amnesia” po raz kolejny dają nam ku temu powód. Delikatnie zamglone gitary i kręcący się wokoło nonszalacki wokal. Bardzo przyjemny miks.

Praa – Modeling Clay

Debiutancki utwór Francuzki o pseudonimie Praa, “Modeling Clay”, to niezwykle subtelne i przyjemne przeżycie. Zainspirowana współczesnym wyspiarskim R&B i soulem, miesza te bogate stylistyki z popem w stylu francuskim. Proces ten daje nam ciekawe rezultaty.

BATTS – Somedays

Batts już jakiś czas temu przestał być duetem i stał się solowym projektem Tanyi Batts. Teraz Australijska powróciła z bardzo nostalgicznym i oszczędnym “Somedays”, które chwyta za gardło. To część “62 Moons” EP, która ukazała się 29 listopada. Warto dać szansę.

Lauren Auder – The Baptist

19-letni Francuz, który mieszka i tworzy już teraz w Londynie. Niezwykle nastrojowy i niski głos, średnio pasują do jego wyglądu – bardzo delikatnego i iście… dziewczęcego. Przez chwilę zastanawiałem się, czy Lauren na pewno określa siebie jako “ten”, ostatecznie, wygląda na to, że tak. Bardzo, bardzo, bardzo ciekawa postać. “The Babtist” to pierwszy utworów wydany nakładem True Panther Sounds.