Abra pokazuje utwór, o którym nic nie wiadomo. Brak informacji, sporo niedopowiedzeń. Jedno jest pewne – „Crybaby” to znów muzyczna perfekcja.

Miesiąc temu, Abra opublikowała na kanale Awful Records, swojej wytwórni, wideo „Come 4 Me”, które trwa jedynie 62 sekundy. Branża zakładała, że artystka teasuje nadchodzący utwór, bądź wydawnictwo, a ja troszeczkę się podjarałem.

Dzisiaj w nocy na SoundCloudzie i Spotify pojawił się utwór „Crybaby”, ale wszystko przebiegło w bardzo tajemniczej atmosferze, ponieważ ani Abra, ani też jej wytwórnia nie udostępnili tego nagrania w swoich kanałach społecznościowych. Żeby było jeszcze ciekawiej, pod utworem na Spotify widnieje zapis, że prawa autorskie i producenckie należą do True Panther Sounds, wydawcy będącego filią Matador Records. Niestety, także tam, nie ma ani słowa o „Crybaby”. Co właściwie się stało? Czy ktoś pospieszył się z publikacją?

Gdy tylko czegoś się dowiem, dorzucę informacje.

Aktualizacja: Szybko poszło. Chris z Gorilla vs. Bear napisał, a ma pewne informacje, że „Crybaby”, które jest singlem, zwiastuje „Princess” EP, ukazującą się 15 lipca 2016, rzeczywiście nakładem True Panther Records.

Co do samego utworu: Abra nie zawodzi. Darkwave Dutchess stworzyła kolejne dzieło, w swoim unikatowym stylu. Na granicy rapu, r&b i gęstej elektroniki. Melodia stylizowana na głębokie dźwięki lat 80. rozbraja od samego początku, uwielbiam takie sample perkusyjne. Wokalizy chóru, który nuci sobie w tle i głos samej Amerykanki sprawiają, że mam gęsią skórkę. Uwielbiam tę dziewczynę, ale cała ta sprawa, jeszcze bardziej pobudza wrażenie, że uczestniczymy w czymś mistycznym.

Update: 14 lipca, dzień przed wydaniem „Princess” EP pojawił się teledysk do „Crybaby”.

Posłuchaj utworu i odpłyń.

Abra 8 lipca zagra w warszawskiej Miłości – Kredytowa 9.

Jeśli masz ochotę poznać Abrę bliżej, polecam te dwa artykuły: Wishes Granded i Abra Can’t Get Off the Internet.