Pan od Muzyki

Agata Karczewska / muzyczny minimalizm, opowiadanie historii i puste, dzikie szosy

Singer-songwriterskie, akustyczne ballady mają wielką moc – tworzą historie i budują piękne światy. Agata Karczewska upodobała sobie folk pop z domieszką country, a teraz chce malować cudowne, muzyczne pejzaże.

Agata Karczewska to folkowa singer-songwriterka flirtująca z country. Mieszka w Warszawie i inspirują ją tacy artyści jak Laura Marling czy Elliott Smith. Twierdzi, że jest przedstawicielką muzycznego minimalizmu i że na scenie w zupełności wystarczy jej gitara i wokal.

W ubiegłym roku zaprezentowała się szerszej publiczności na Halfway Festivalu w Białymstoku. W kwietniu 2017 ukazała się jej debiutancka EP-ka z autorskim materiałem,  zatytułowana “You’re Not So Special”, która brzmi, jak nagrywana, by słuchać podczas wypraw po amerykańskich bezdrożach. Wskakuj do starego, zakurzonego Land Rovera i podążaj z nami przez puste szosy w poszukiwaniu spokoju i szczęścia.

Muzykę Agaty znajdziesz tutaj: Facebook / YouTube / Spotify

Odpal jej EP-kę z wysoką zawartością emocji i przeczytaj, co ma nam do powiedzenia.

Agaty początki:

Wydaje mi się, że początki mojej działalności artystycznej były dosyć typowe. Wzięłam do ręki starą gitarę mojego ojca i zaczęłam powoli uczyć się grać. Kiedy znudziły mi się covery, postanowiłam spróbować swoich sił w pisaniu własnych piosenek, które później prezentowałam przed gronem najbliższych przyjaciół. Oni mieli mi powiedzieć, czy to co napisałam jest fatalne, czy jeszcze do odratowania. Kiedy recenzje moich przyjaciół zaczynały być coraz lepsze moja pewność siebie rosła i miałam wreszcie odwagę wyjść na scenę, by zaprezentować się przed szerszą publicznością.

Pierwsze koncerty odbywały się w małych klubokawiarniach w Warszawie. Często było to granie ze słabym nagłośnieniem, za symboliczne pieniądze albo za piwo. Przed każdym występem umierałam ze strachu, chociaż na koncerty przychodziła garstka życzliwych mi osób. Zwykle był to jeden koncert na kilka miesięcy z setlistą, będącą mieszanką coverów i pierwszych nieudolnych autorskich utworów. W którymś momencie złapałam się na tym, że największą radość sprawia mi granie własnych piosenek i to był chyba moment kluczowy dla mnie jako artystki.

Inspiracje:

Na co dzień słucham bardzo różnej muzyki i w pewnym stopniu wszystko to, co wylewa się z moich głośników ma na mnie wpływ i mnie inspiruje. Dobra muzyka to dla mnie taka, która coś ze mną robi i nie chodzi mi o wyrafinowanie techniczne, ale o emocjonalny ładunek. Pod względem brzmienia i stylu bardzo ważni są dla mnie tacy artyści jak Warpaint, czy Metz. Jacka White’a i The Kills kocham za minimalizm i nonszalancję. Jeżeli chodzi o samo pisanie piosenek to moimi idolami są Elliott Smith, Laura Marling, Courtney Barnett, Father John Misty i Julien Baker, bo są to ludzie, którzy wspaniale opowiadają historię, którym się po prostu wierzy. Mocno inspiruję się również amerykańskim country i w sumie chyba stylistycznie najbliżej mi do tego gatunku.

Mieszkam w Warszawie, skończyłam kulturoznawstwo. Poza muzyką interesuję się sportem, gram w piłkę i szaleńczo kibicuję Manchesterowi United. Staram się dużo czytać, ale średnio mi to wychodzi. Od niedawna kolekcjonuję winyle, chociaż totalnie mnie na to nie stać. Mam obsesję na punkcie serialu Mad Men i mogę go oglądać w kółko. Nie dzwonię i nie odbieram telefonu.

Plany:

W planach na najbliższą przyszłość mam dopracowywanie materiału na moją pierwszą płytę. Chciałabym również trochę poeksperymentować z brzmieniem i zacząć współpracę z innymi muzykami. Wszystko oczywiście nadal w minimalistycznym karczewskim stylu. W nowym roku planuję również pojeździć trochę po świecie i zagrać jeszcze więcej koncertów, niż w poprzednim.

***

Przez te wszystkie akapity przewija się kilka kluczowych łączników: minimalizm, chęć skupienia się na tworzeniu historii oraz entuzjazm i szukanie inspiracji u specjalistów, opierających swoją muzykę o bezpretensjonalne, szczere teksty. I to na pewno słychać w muzyce Agaty Karczewskiej. “You’re Not So Special” EP brzmi odrobinę prosto, ale rześko i szczerze, a koloryt wokalu artystki także zachęca do kontynuowania słuchania.

Scroll Up