Mam dla Ciebie aż cztery nowe utwory, zasilane damskimi wokalami. Każdy z nich odrobinę inny – jedne bardziej delikatne, inne mocniejsze albo z pokręconymi dodatkami. Wszystkie to muzyczne rarytasy, które pochłoniesz z przyjemnością.

Debiutancki singiel Annaland, singiel główny nadchodzącej EP-ki Melis, intrygująco brzmiąca kompozycja Pearli oraz drugi utwór Spelles. To wszystko czeka na Ciebie poniżej.

Annaland – Tokyo

Annaland do debiutujący duet złożony ze szwedzkiego producenta Johana Lindbrandta oraz stacjonującej w Los Angeles wokalistki Gracie Gray. Duo przygotowywało się już jakiś czas do startu i wypuszczenia pierwszego singla – i nadszedł czas, by posłuchać “Tokyo”.

Piękny, ciepły i bardzo lekki wokal bardzo szybko wprowadza nad w hipnotyzujący refren i próbuje utrzymać nas w tym stanie jak najdłużej. Utwór delikatnie i bardzo ostrożnie odsłania nam kolejne dźwięki, nie chcąc nas przestraszyć, a raczej otulić wygodną pierzynką, lekką, jak chmurka. Niezwykle przyjemne wykończenia, bez narzucania, co powoduje, że jeszcze bardziej przyciąga nas do siebie.

Melis – Holding Hands

Muzyce Melis przysłuchiwaliśmy się już kilkukrotnie. Teraz młoda wokalistka publikuje sigiel główny z jej nadchodzącej, pierwszej EP-ki “Parallels”. “Holding Hands” to nadal piękne melodie, chwytliwy refren i zachwycający wokal – tuta nie zmienia się nic. Jednak tym razem z nowością, otrzymujemy także wideo, w którym to artystka odgrywa kluczową, ale nie główną rolę.

Melis wyjaśnia: “When things go wrong, you tend to try and save what’s left by putting the other person first to yourself, and ultimately forgetting why you were in the relationship at all.”

Klip nakręcony został w Pradze, rodzinnym mieście piosenkarki, reżyserią zajął się Luboš Rezler, a zdjęciami Filip Marek.

Pearla – Somewhere

Pearla to mieszkająca na nowojorskim Brooklynie Nicole Rodriguez – młoda singer-songwriterka, która ma już na swoim koncie “If You’re Not Alright Now” EP, a teraz wydała singiel “Somewhere”. Jej styl jest dość charakterystyczny – oprócz bardzo typowych dla muzyki z pogranicza folku i akustycznego popu, takich jak smukłe melodie czy piękne harmonie wspomagające, inkorporuje do swojego brzmienia elementy znane z elektroniczych odmian muzyki popularnej – rozproszenia i zmiekształcenia wokalu czy też beat przypominający syntetyczny.

“Somewhere” brzmi jak połączenie muzyki Sylvan Esso z CocoRosie – to łagodna, ale wielowarstwowa i odrobinę dziwaczna (w dobrym sensie) kompozycja, w której na pierwszy plan wysuwają się dźwięki dzwonków chromatycznych.

Spelles – Teach Me How To Pray

Spelles to pseudonim Kathryn Barr, artystki mieszkającej w Los Angeles, a “Teach Me How To Pray” to jej drugi, wydany oficjanie utwór. Już pierwszy zwiastun twórczości, “Dead In The Water” napawał optymizmem, ale teraz już wiemy, że czeka nas przyjemna podróż. Nowość to pełna mocy kompozycja w stylu Bishop Briggs, ale z dodatkiem bardziej podniosłej atmosfery, jak u Adny czy też Laurel.

Spelles tak wpadła na pomysł utworu: “I think I was in my kitchen and I started singing the backing vocals out of nowhere. I immediately sang them to Luc (Laurent) who started playing bass to it and we pretty much came up with the basic song structure on the spot. It was one of those rare songs that came together really quickly, so it was exciting.”