ARY wydaje nowy singiel “Childhood Dreams” – electro popową kompozycję z chłodnym feelingiem, jak przystało na artystkę ze Skandynawii.

23-letnia Norweżka, Ariadne Loinsworth a.k.a. ARY wydaje swój pierwszy, solowy singiel “Childhood Dreams” nakładem Petroleum Records. Pochodząca z Trondheim, lecz mieszkająca w Oslo, wokalistka i multiintrumentalistka, po kilku próbach i miesiącach przygotowań, jest gotowa, by powalczyć o swoje miejsce na scenach promujących młodych artystów z pogranicza popu i indie electro.

Doceniona w ojczyźnie, gdzie jej poprzednie utwory grano w największych rozgłośniach radiowych, chce zaatakować Europę. Utwory “The End”, “The Sea” czy “Higher” zgromadziły także kilka milionów odsłuchów w streamingach muzycznych. Najnowsze dzieło Norweżki powinno poprawić te rezultaty.

ARY powiedziała o nowym utworze: “Childhood Dreams” was written at a time in my life when everything was very new to me. I had just signed with my record label and started working through my demos. At the time I realized how much work I would have to do to make my dreams become my reality. After the song was finished I listened to it and heard the story of how I used to feel. I was experimenting with a lot of sounds and expressions at the time, and without knowing it, I had described my state of mind. I heard myself let go of former connections and take a deep dive into my career and realizing what it takes to reach my full potential. I found it terrifying to do my best, in case that wasn’t good enough. I still do.

“Childhood Dreams” to nieskazitelnie wyprodukowana popowa kompozycja, w up-tempie. Mocny beat i surowy aranż, aż do refrenu, w którym pojawiają się kolejne elektroniczne elementy. Najpiękniejszy w tym wszystkim jest wokal, który szczególnie rozkwita w pre-chorusie. Aksaminty, ale silny, stonowany, jakby nie pokazujący swojej pełnej mocy.

Posłuchaj nowości od ARY i zapamiętaj ten pseudonim. Za moment może być o niej głośno.