Pan od Muzyki

Aurora niespodziewanie wydała nowy album “Infections Of A Different Kind – Step 1” – co o nim wiemy?

Aurora wraca z nowym materiałem. “Infections Of A Different Kind – Step 1” to materiał bardzo spójny, choć opowiadający tak różne historie. Ale co właściwie o nim wiemy?

Aurora Aksnes stała się bardzo tajemnicza, jeśli chodzi o wydawanie i informowanie o nowej muzyce. Już w maju 2016, zaledwie dwa miesiące po premierze jej pierwszej płyty, Norweżka poinformowała, że pracuje już nad kolejnym albumem. Musieliśmy długo czekać. Co otrzymaliśmy? I co dalej? Zebrałek kilka informacji na ten temat.

1. Album pojawił się bez żadnej oficjalnej zapowiedzi.

Choć od kilku tygodni na Instagramie i Twitterze artystki pojawiały się sygnały, w postaci zdjęć i cytatów, że coś się zbliża, mało kto przypuszczał, że będzie to od razu album. Szczególnie, że od debiutu “All My Demons Greeting Me As A Friend” z marca 2016, Aurora oficjalnie wydała tylko dwa utwory.

Tak prezentuje się cover art “Infections Of A Different Kind – Step 1”.

2. “Queendom” i “Forgotten Love” otwierają “Infecions Of A Different Kind – Step 1”.

Dwa utwory, w tym główny singiel “Queendom”, wydane w 2018 roku pojawiają się na albumie jako numery jeden i dwa. Dlaczego właśnie one otwierają Krok 1? Według Aksnes pierwszy jest niezwykle inspirujący, a drugi ma cieplejszy, bardziej przyjemny charakter.

3. Materiał to album czy EP-ka? O czym jest ten album? I co oznacza dopisek “Step 1”?

Aurora potwierdziła, że “IOADK-S1” to pierwsza z dwóch części albumowej historii. Kolejna pojawi się w 2019 lub 2020 roku. “Step 1” jest wg Aurory naturalnym krokiem po pierwszym albumie, który skupiał się na zagłębieniu w siebie i akceptowaniu tego, co zastane. Łatwiej pozostać nieczułym, niż zrozumieć sowje własne emocje. Podczas tworzenia pierwszego albumu właśnie to było najważniejszą misją – upewnić się, że nie boimy się czuć, nie boimy się płakać, akceptujemy nasze demony i ewoluujemy jako ludzie.

Aurora powiedziała: Ten “krok” stawam po to, by ruszyć do przodu. Myślę, że jesteśmy stworzeni do walki o siebie nawzajem, ale wydaje mi się także, że ta umejętność sprawia, że nie przestajemy widzieć innych, gdy cierpimy. Najpierw musimy zaakceptować, że życie to także ból, a później pracować nad tym. Naprawdę chcę, by ludzie słuchali tego rozdziału (ang. “step”, w nawiązaniu do tytułu albumu, ale “rozdział” brzmi ładniej) i czuli, że stają się silniejsi.

Norweżka kontynuuje: Myślę, że to bardzo budujące. Wiele z tych utworów to historie o ludziach podejmujących decyzję wyłącznie za siebie, lub o tych, którzy wracają po zemstę. W bardziej abstrakcyjnych historiach jak “It Happened Quiet” i “Churchyard”, ofiara wraca, by prześladować tych, którzy ją skrzywdzili. Wszystko opiera się o proces stawania się wojownikiem (ang. “warrior”, tak Aurora nazywa swoich fanów i cały fandom), prawdziwym wojownikiem, który walczy dla świata. Ale najpierw musisz dość do zgody z własnym sumieniem.

4. Aurora opowiada wiele mądrych i ciekawych rzeczy o albumie w rozmowie z NME.

5. A teraz skup się i posłuchaj nowego albumu Aurory “Infections Of A Different Kind – Step 1”.

Osiem utworów (choć początkowo miało być ich jedenaście), 33 minuty, osiem historii i tylko jedna naprawdę osobista. Tytułowa. Co myślisz o nowej odsłonie Aurory? Nie ukrywam, że jest coraz dziwniejsza, coraz bardziej mroczna, tajemnicza i coraz bardziej przypomina mi Björk, nawet swoimi kostiumami, czy też okładką albumu.

Mój faworyt? Jeszcze nie wiem, ale waham się między “Gentle Earthquakes”, “Churchyard” i “Infections Of A Different Kind”.

Tutaj kolejny materiał o tworzeniu albumu, w pięknym domu, należącym prawdopodobnie do DECCA Records.

A tutaj muzyka.

Scroll Up