Zostałeś kiedyś okradziony? Na pewno bardzo lubisz to uczucie? Uwielbiasz gdy wracasz do domu, zaglądasz do kieszeni, a tam brak portfela?

Wyobraź sobie, że odkryłeś lek na raka, albo by nie pójść w stronę banałów, odkryłeś nowy pierwiastek. Jego odnalezienie pochłonęło sporą część Twojego życia, okupiłeś to godzinami spędzonymi w laboratorium i brakiem snu. A teraz wyobraź sobie, że ktoś zabrał Ci notatki i opublikował je jako pierwszy pod swoim nazwiskiem. Przyjemnie, prawda?

Właśnie taki los spotkał kilka dni temu Jillian Banks.

W 2013 roku w Londynie uformowany został czteroosobowy girlsband, który podobno ma być Spice Girls XXI wieku. Nosi on nazwę Neon Jungle, a jego wokalistki prezentują muzykę z gatunku nie-mam-pojęcia-co-ja-tutaj-robię-menadżer-kazał-to-śpiewam-nawet-nie-lubię-pozostałych-dziewczyn. Nie oceniam członkiń grupy, ani także odbiorców twórczości tego electropopowego straszydła.

Dobra, odrobinę to robię. Moja opinia o tego typu formacjach nie jest jednak elementem rozważań.

Dziewczyny cieszą się rosnącą popularnością na Wyspach Brytyjskich, zabrały się więc za tworzenie materiału na debiutancki krążek. „Welcome To The Jungle” ukazał się 28 lipca 2014 roku nakładem Sony Music. Jest płyta, świetnie drogie panie, czas rozkręcić tę komiwojażerkę! Gdyby nie jedna sprawa…

W lutym 2014 roku girlsband zdecydował się kowerować utwór „Waiting Game” autorstwa mojej ukochanej i najlepszej Banks. Wszystko byłoby w porządku, przecież artyści robią takie rzeczy codziennie. Dajże spokój! Zgoda, ale już na etapie nagrywania neondżanglowej wersji wypada się zaniepokoić. Panienki z Londynu wykorzystują oryginalną aranżacje utworu, łącznie z pomrukiwaniami Jillian. Czy tak się teraz koweruje kawałki?

Wideo do „Waiting Games” w wykonaniu Neon Jungle zniknęło między 1 a 2 sierpnia 2014. W marcu 2015 wróciło na swoje miejsce z dopisanym „(Banks Cover)”. Taki sam zabieg został przeprowadzony w streamingach takich jak Spotify.

Ok, taka przecież inwencja (lub jej brak), nie będziemy osądzać. Minęło trochę czasu. Nadszedł wspomniany już 28 lipca. Na półkach sklepowych i streamingach muzycznych ukazał się debiut popowego kwartetu. I co?

Neon Jungle umieściły utwór „Waiting Game” na swojej płycie. Na ponad miesiąc przed oficjalnym debiutem (08.09.) „Goddes” Banks! Tak na całą sytuację zareagowała młoda Amerykanka na swoim koncie w serwisie Facebook.

banks vs neon jungle

Jillian pisze, że nie miała pojęcia o tym, że jej utwór pojawi się na „Welcome To The Jungle” i nie wyraziła na to zgody. Czuje się z tego powodu źle, bo to ważna dla niej piosenka i że podobno nic w tej sprawie zrobić się nie da.

Dla mnie najdziwniejsze w tej sprawie jest co innego. „Waiting Game” zostało wydane na „London EP” w ubiegłym roku, więc co do autorstwa utworu nie ma wątpliwości. Niezwykle zaskakujące jest to, że na wersji Deluxe albumu Neon Jungle pojawia się także nowa wersja „Take Me to Church” Hoziera, jest ona jednak wyraźnie oznaczona jako cover. W przypadku kawałka Banks takiej informacji nie ma.

Bardzo zabawne jest również to, że skradziony numer jest najlepszym trackiem na całej płycie, a czwórka z Londynu nie odniosła się w żaden sposób do wypowiedzi Banks. W najlepsze bawią się w trasie promującej krążek. Pszypadeg?

Czy będzie dalszy ciąg tej sprawy? Jak się ona potoczy? Czy jesteśmy światkami precedensu? Czy artyści będą teraz bezkarnie podkradać sobie utwory?

Na koniec dla oczyszczenia atmosfery posłuchajmy oryginalnego, i najlepszego, wykonania „Waiting Game”.

  • Joanna T

    szkoda słów… tak się po prostu nie robi!