Mój trzeci Enea Spring Break. Kogo posłucham i wobec kogo mam największe oczekiwania? Oto moje “kogo warto posłuchać”. I dlaczego.

To już moja trzecia edycja Enea Spring Break, największego polskiego festiwalu showcase’owego. To takie nasze SXSW, The Great Espace i Eurosonic w jednym. Przez trzy dni Poznań ugości ponad 100 projektów i masę ludzi związanych z branżą muzyczną. Wielu artystom pomoże dostać się na duże festiwale, bądź nawet podpisać kontrakty płytowe. Moim celem jest sprawdzenie, jak interesujące nagrania studyjne brzmią na żywo.

Trzydzieści minut to mało, by pokazać ile jest się wartym. Stąd przed artystami nie lada wyzwanie – wielu już poległo w boju. Mam w planach kilkanaście koncertów, a teraz postanawiam, jak co roku (edycje 2016 i 2017), pokazać Tobie te projekty, które wydają mi się najciekawsze. Łap zestawienie i jeśli wybierasz się do Poznania, a nie wiesz jeszcze na co, być może przychodzę z pomocą Last Minute.

Linia Nocna

Kiedy: Czwartek, 19:15, Dragon

Dlaczego: duet wydał w tym roku debiutancki album, który brzmi ciekawie, ale trochę brakuje mu spójności. Mam nadzieję, że podczas występu live prekonam się, że potrafią stworzyć jednorodne i angażujące widowisko. Polecam fanom electro popu w stylu xxanaxxu.

Adam Naas (FRA)

Kiedy:  Czwartek, 19:30, Klubokawiarnia Meskalina

Dlaczego: bardzo interesujący i osobliwy wokal. Soulowy feel i pełne aranże. Dla fanów głosów Toma Mischa czy Her.

Ala|Zastary

Kiedy: Czwartek, 20:15, Dragon

Dlaczego: duet wielu projektów. Razem w New People, osobno w Crab Invasion, ZaStary oraz Wicked Giant. Alicja Boratyn i Jakub Sikora to para, która ciekawe teksty w języku polskim łączy z electro popem, soulem i R&B. Bujają, aż miło.

Pepe.

Kiedy: Czwartek, 20:45, Pies Andaluzyjski

Dlaczego: Pepe., a właściwie Piotr Rajski to artystka, który nieźle zadomowił się na polskiej scenie. Współprace z Patrick The Pan, Flirtini i Izą Lach mówią sporo o nim i jego muzyce. Elektronika z lo-fi’owym sznytem, a kiedy trzeba, także bardzo przyjemne popowe melodie. Ciekawe, co zaserwuje na żywo.

FFRANCIS

Kiedy: Czwartek, 21:45, CK Zamek Sala Wielka

Dlaczego: super-duet to w ich przypadku dobre określenie. Wokalistka i basistka Misia Furtak oraz producent Piotr Kaliński, czyli Hatti Vattii, to postacie od lat solidnie pracujące na swoją rozpoznawalność. Projekt Ffrancis powstał już jakiś czas temu, ale dopiero 6 kwietnia wydali album “Off the Grid”. Bardzo solidny z kilkoma świetnymi momentami.

My Baby (NED/NZ)

Kiedy: Piątek, 18:30, CK Zamek Sala Wielka

Dlaczego: My Baby to dla mnie zupełna nowość. Holendersko-nowozelandzki band, który miesza elementy world music z soulem i psychodelią. Dużo w tym subtelnych łamańców, ale i przyjemnych harmonii.

Suzia

Kiedy: Piątek, 19:15, Okno Fabryki Zespołów

Dlaczego: Suzia pojawiła się na moim radarze bardzo dawno, gdy przypadkiem znalazłem jej SoundClouda, ale bardzo szybko z niego zniknęła. Oby występ na Spring Breaku był momentem przełomowym, bo to coś dla wszystkich zakochanych w pierwszej płycie Julii Pietruchy.

Lea Santee (AUT)

Kiedy: Piątek, 19:15, Barock

Dlaczego: jeden z dwóch austriackich projetków, które polecam na tegorocznym Enea Spring Breaku. Stylowy electro pop z elementami R&B. Wszystko, co przyczyniło się w ostatnich latach do rozkwitu tej stylistyki. Dobry wokal i z reguły duszne aranże z balansującym całość beatem.

Neena

Kiedy: Piątek, 20:00, CK Zamek Sala Wielka

Dlaczego: Neena przeszła kolosalną przemianę muzyczną. Od “Roses” do “The Game”, z melancholijnego singer-songwritingu do zadziornego indie rockowego grania. Jak sprawdzi się na żywo? Jestem bardzo ciekawy.

Tęskno

Kiedy: Piątek, 22:00, Scena Na Piętrze

Dlaczego: do projektu wokalistki Joanny Longić oraz pianistki Hani Rani podchodzę z małą rezerwą, choć wydaje mi się, że przy dużym skupieniu może być to ciekawe przeżycie. Taka baaardzo melancholijna Nosowska? Czemu nie.

Ina West

Kiedy: Piątek, 22:30, Tama

Dlaczego: Iza z Cosovel to teraz Ina West. Byłem wielkim entuzjastą tego, co pokazała na “Cosovel” i trochę ubolewam, że to już koniec. Jestem jednak zaintrygowany nowym projektem. Trance, electro i świetny wokal. Może się udać.

Mavi Phoenix (AUT)

Kiedy: Piątek, 23:30, Tama

Dlaczego: dla mnie jeden z dwóch MUST HEAR podczas tegorocznego Spring Breaka. Mavi uwiodła mnie “Love Longtime” i całą “Young Prophet” EP, a ostatnio wydała singiel “Yellow”. Pragnę, by na żywo rozkochała mnie w sobie jeszcze bardziej.

Kraków Loves Adana (DE)

Kiedy: Sobota, 18:45, Pies Andaluzyjski

Dlaczego: cudowny tembr głosu wokalistki oraz ciepłe, trochę “twinpeaksowe” aranże. Wszystko, czego potrzeba, by poczuć się dobrze i na moment przenieść się do wyblakłego świata rodem z polaroidów i VHS-ów.

szymonmówi

Kiedy: Sobota 22:00, Dubliner

Dlaczego: świetny głos (serio, posłuchaj!) i niebanalne teksty i frazowanie. Typowy singer-songwriter, który dodaje czegoś świeżego do trochę już zużytego gatunku.

Alice Merton

Kiedy: Sobota 22:15, CK Zamek Sala Wielka

EDIT: Alice z powodu choroby nie zagra na ESB2018.

Dlaczego: Spring Break 2018 zakończę drugim MUST HEAR tej edycji. Oczywiście, że mowa tutaj o Alice Merton. To ta młoda pani od “Not Roots”, który możecie usłyszeć teraz wszędzie w polskim radiu. Ale to naprawdę świetna muzyka. Do Poznania przyjeżdża z nowym singlem “Lash Out”. Oj, jak ja czekam!

To piętnaście moich polecanek. Oprócz tego skuszę się pewnie na występy Mikromusic, Korteza czy niXes, ale to za duże oczywistości, by o tym wspominać. To co, widzimy się na koncertach?