Najlepsze EP-ki 2015

20 najlepszych EP-ek 2015 roku. Dla jednych kolejny rozdział w karierze, dla części eksperyment, a dla innych ostatni krok przed wydaniem płyty długogrającej.

Nagrywanie mini albumów to niezwykła, niepisana tradycja na scenie niezależnej. Żadne muzyczne prawo nie nakazuje tak czynić, ale większość artystów, szczególnie na początku kariery, decyduje się na taki krok. Chcą mieć oficjalne wydawnictwo na koncie, utwory w wersji studyjnej, których słuchać mogą fani, a także dać wszystkim sygnał, że są gotowi do zrobienia czegoś poważniejszego.

Rok 2015 był bardzo obfity w jakościowe eksenda, wydawali je artyści wszystkich grup, niezależnie od statusu czy doświadczenia. Tym razem przygotowałem dla Ciebie prawdziwy ranking, taki z przydzielonymi miejscami – od 20 do 1. Postanowiłem się odrobinę zabawić. Na początku wyłącznie numerek i muzyka, a w dalszej części także podanie powodów, dla których dany materiał, znalazł się na konkretnym miejscu.

W zestawieniu znajdują się EP-ki różnej objętości: od trzech do nawet siedmiu kompozycji. Trwające od dziewięciu aż do dwudziestu kilku minut. I wcale nie jest tak, że te dłuższe są lepsze. Z resztą, przekonaj się sam!

20. Young Karin – PYK

19. Ji Nilsson – Blue Is The Saddest Colour

18. Sevdaliza – Children of Silk

17. Sofi de la Torre – MESS

16. Anne-Marie – Karate