Flume wydał wczoraj, 25 listopada 2016, nowy album. To znaczy “Skin Companion” EP, na którą składają się cztery kompozycje stworzone i zarejestrowane w okresie nagrywania jego ostatniej płyty “Skin”.

“Skin” ukazało się w maju, a już doczekało się “przedłużenia”. Ten materiał brzmi trochę bardziej surowo i ekskluzywnie, nie są utwory tak radio-friendly jak “Never Be Like You” z wokalem Kai czy “Say It” z Tove Lo, ale na pewno mają w sobie coś interesującego. Wiele osób uzna to na pewno za atut, może także i Ty.

Na EP-ce znalazł się track nazwany “Heater”, który pojawił się na soundcloudowym Skin LP Preview, ale nie na ostatecznej wersji albumu.

Tutaj “TRUST” z Isabellą Manfredi, jedyny kawałek z mocniej rozwiniętą linią wokalną i bardzo wciągającym beatem:

A poniżej cała Skin Companion EP na Spotify. Co sądzisz o tym materiale? Czy to słuszna decyzja, by wydać dobry, pozostawiony, trochę na uboczu materiał? A może to tylko zabieg marketingowy, by podtrzymać zainteresowanie muzyką Australijczyka i zarobić trochę pieniędzy?

Co ciekawe, w streamingach EP-ka oznaczona jest symbolem “I”, co może oznaczać, że w przyszłości pojawią się kolejne kompilacje utworów, które nie znalazły się na drugiej płycie Harleya Edwarda Stretena.