Muzyka z mocnym popowym zacięciem potrafi być dobra. W dodatku, gdy prowadzi ją dobry żeński głos i pomysłowa aranżacja czerpiąca wiele z niezależnych dźwięków, możemy mówić o sporym sukcesie. Halsey jest, nie ukrywajmy, wokalistką popową, jednak jej muzyka przyciąga i pokażę Ci to właśnie teraz.

Do tej pory 19-letnia Ashley Frangipane pokazała nam dwa utwory ze swojego repertuaru, są nimi „Ghost” i „New Americana”. Halsey lubi przekonywać, że śpiewa o seksie i smutku – nie sprostuję tych informacji, bo to właśnie taki rodzaj muzyki: artystka stylizowana na divę pokroju Lany del Rey, nie stroniąca od nowoczesnych buntowniczych zakusów jeśli chodzi o garderobę i tworząca dźwięki przekazujące kilka prostych informacji – jesteśmy straconym pokoleniem, jednocześnie pełnym zepsucia, ale nie przeszkadza nam to, nasza próżność jest atutem, który nas ubarwia.

Nie mam pojęcia dlaczego, ale w przypadku Halsey podoba mi się ta wizja słodkiej, amerykańskiej antyutopijnej rzeczywistości. Poddaję się jej, może to przez urok Ashley?

Byś może już zauważyłeś skąd wziął się pseudonim młodej nowojorki? Halsey to anagram imienia Ashley. Mało skomplikowany, ale jakże skuteczny zabieg!

Na początku pojawił się utwór „Ghost” i to przez niego zainteresowałem się panną Frangipane. Kilka tygodni temu pojawiło się interesujące wideo do tej piosenki.

Zastanawiam się, co dziać się będzie z Ashley na przestrzeni kilku najbliższych lat. Jej muzyka jest naprawdę w porządku, ale powtarzany format może się wreszcie znudzić. Przecież w tym samym czasie kariery rozpoczynają chociażby Laurel czy Vérité, które wizerunkowo (pierwsza) i muzycznie (druga) bardzo przypominają bohaterkę wpisu.

FacebookSoundCloudYouTubeStrona internetowa

  • Zuzanna Święcka

    Dzięki za polecenie Halsey. Do mnie także ona muzycznie trafia ;)

    • Obiecywałaś, że przeczytasz i przeczytałaś :)
      Proszę bardzo, zawsze do usług!

      • Zuzanna Święcka

        Zgadza się. Co prawda – było to jakiś czas temu, jednak ciągle pamiętałam i posłuchałam i jednego wieczora przynajmniej 16 odtworzeń (last.fm prawdę ci powie) się nabiło jednej piosenki ;)