Trzeci odcinek Polskich Dźwięków 2015 to cztery znakomite i młode projekty muzyczne, a także pierwsza w historii rozdawka płytowa. Zainteresowany?

Obiecywałem, że trzeci odcinek Polskich Dźwięków ukaże się pod koniec marca. Cóż, mamy dwutygodniową obsuwę. Przyrzekam jednak, że niedługo (może już w tym miesiącu?) nadrobię ten poślizg, specjalnie dla Ciebie! Dzisiaj na tapecie lądują jednak cztery bardzo młode projekty i na tym powinniśmy się skupić, bo będzie się działo. Dodatkowo super-turbo-niespodzianka – pierwsza w historii bloga rozdawka płytowa. O niej jednak na końcu.

Przejdźmy teraz do dźwięków, bo po to się tutaj spotykamy. Przed nami trzy duety i jeden projekt solowy. Muzyczna rozpiętość jest jednak dość duża. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Holly Blue

holly blue

Rozpoczynamy od projektu, który ma już w dorobku jeden album długogrający, a teraz kończy pracę nad płytą numer dwa. To Holly Blue tworzone przede wszystkim przez Sonię Kopeć i Emila Blanta. Po “First Flight” nadchodzi czas na coś nowego – tak twierdzi Sonia i na pewno jest w tym wiele prawdy. Na początku tego roku ukazała się ich EP-ka “Comfort Zone – Remixes & B-sides”, która może zdradzać odrobinę w jakim kierunku idzie ich muzyka.

Holly Blue to jednak duet wyłącznie na papierze. Ciągle starają się dodawać nowe elementy do swoich występów na żywo. Teraz pojawić się ma także więcej elektroniki i nowe instrumenty. Niesamowity jest fakt, że przy produkcji krążka numer dwa pomaga Eddie Stevens z Moloko. Jako jednemu z pierwszych, udało mi się przesłuchać singla z nadchodzącego krążka. Uważam, że “Maybe” Może trafić w Twoje gusta. Zapewne tak samo jak całe LP2, które oficjalnie nie ma jeszcze tytułu.

A dla Ciebie mój ulubiony utwór z ostatniej EP-ki Holly Blue.

Isle of Love

Isle of Love

Polska Wysepka Miłości czeka ciągle na zaludnienie. Panowie – Adam Słomiński i Tomasz Osiecki – dopiero pracują nad pierwszą płytą, nie zdradzając zbyt wielu szczegółów odnośnie jej brzmienia, ale kilku drobiazgów można się domyślać. I te domysły powinny napełnić nasze serca radością.

“Zanim kiedy zmierzch” to utwór bardzo osobliwy. Ładnemu tekstowi towarzyszy dość prosta melodia wzbogacana w odpowiednich momentach o szarpnięcia pojedynczych strun. Łączy się to ze sobą znakomicie. Najprościej byłoby mi napisać, że to typowe songwriterstwo z odrobiną indie folku, ale czegoś by mi w tym stwierdzeniu brakowało, bo ta piosenka ma w sobie coś jeszcze. Nie jest idealna ani dopieszczona i dobrze, ale słuchając jej kolejny raz, znów mam gęsią skórkę, w tych samych momentach. To nie może być przypadek. Mówi się, że płyta ukaże się jeszcze w tym roku.

neena

neena

O nastoletniej Ninie Karpińskiej mogłeś już usłyszeć. W ubiegłym miesiącu napisały o niej chyba wszystkie polskie serwisy zajmujące się sceną alternatywną. I dobrze, że napisały.

Jak na razie możemy posłuchać dwóch nagrań neeny. Są nimi “Roses” i “Run”, mocno różniące się od siebie nastrojami. Jestem fanem smutku, mroku i niepewności, więc bardziej, również za sprawą wideo, podoba mi się pierwszy z nich. Nina brzmi w nim jak połączenie sióstr Cassidy czyli CocoRosie i Aurory (co nie jest właściwie takie głupie, bo obie damy są w podobnym wieku). “Run” to już trochę inna bajka – na myśl przychodzą mi próby nawiązania do tego jak solową altermuzykę próbuje robić się w Australii i USA. Należy pogratulować pomysłów, bo młoda Polka mocno pracowała nad tymi kompozycjami i jest ich główną autorką.

Oxford Drama

Oxford Drama

Mój ulubiony wrocławski projekt przewija się przez bloga już od jakiegoś czasu. Chciałem żeby pojawił się w pierwszym odcinku serii o młodych artystach ze stolicy Dolnego Śląska, ale pewnie zabiorę się za ten cykl w momencie, gdy Gosia i Marcin odwiedzać będą Glasto, Roskilde i Lolapaloozę, więc kiedy opowiedzieć Ci o nich, jeśli nie teraz?

Oxford Drama to Małgorzata Dryjańska i Marcin Mrówka. Duet artystów ma na swoim koncie już dwie EP-ki: nagraną i wydaną przez siebie “Oxford Drama” z cudownych “Asleep/Awake” i wyprodukowaną pod skrzydłami Brennnessel (netlabelu chłopaków z KAMP!) “Fluctuations”. Teraz to synth-dream-popowe duo koncertuje i koncentruje się nad debiutem długogrającym. Bajeczna muzyka, w której można doszukiwać się powiązań choćby z xxanaxx, ale jestem zdania, że to nawet dobrze, bo oferują coś co ludzie znają, co polubili i na co czekają, ale w nowej, odświeżonej i miejmy nadzieję ciągle udoskonalanej, formie.

A teraz – płyty do zgarnięcia!

Tak jak wspomniałem na początku, przygotowałem pierwszą zabawę w historii Pana od Muzyki. Mam dla Czytelników trzy dwupłytowe zestawy do zgarnięcia. Każdy z nich składa się z “Comfort Zone – Remixes & B-sides EP” od Holly Blue, a także jednej z trzech płyt. Mamy tutaj całkiem smakowite kąski: Pierwsza LP KRÓLA “Nielot”, debiut Cosovel czyli projektu o którym pisałem w poprzednim odcinku cyklu oraz jedynaka z zagranicy – pierwszy krążek folkowego Mighty Oaks “Howl”.

Co należy zrobić aby zgarnąć jeden z zestawów? Chciałbym abyś mnie zaskoczył. Co to znaczy? Przez cały tydzień pod tym postem na facebookowym fanpage’u bloga czekał będę na Twoje propozycje artystów do “Polskich Dźwięków”. Znasz już mój gust i upodobania muzyczne, możesz wziąć je pod uwagę. Każdy z biorących udział  w zabawie może podrzucać tyle propozycji ile tylko zechce. Zasady są proste – masz podsyłać młode, polskie projekty muzyczne o których powinien usłyszeć cały świat. Jeśli masz jakieś preferencje co to potencjalnej zawartości otrzymanego zestawu, napisz w komentarzu na fb również tytuł projektu, którego krążek chciałbyś zgarnąć. Wyniki pojawią się w kolejny poniedziałek.

Gotowy? Dzięki za przybycie i do przesłuchania!