Na ten australijski duet trafiłem kilka dni po debiucie ich pierwszego kawałka na SoundCloudzie. I właśnie zorientowałem się, że od tego momentu minęło już pięć miesięcy. Prawie pół roku nieustającego grzebania w poszukiwaniu najlepszej muzyki. Zastanawiam się czy bardziej mnie to raduje i napawa dumą, czy może przeraża? Wspomniane pięć miesięcy temu (to był prawdopodobnie marzec) Hopium opublikowali utwór „Cut”.

„Cut” to bardzo udane połączenie indietroniki z psychodelicznymi wstawkami – dużo fajnego bitu, o który oparty jest rytm utworu. Pojawiają się nawet partie smyczkowe, a całość doprawia dobry, męski wokal raz za razem zmieniający ton, niezależnie czy spokojny i niski, czy wysoki i rozpaczliwy, brzmi naprawdę fantastycznie.

Dość szybko utwór, który posiada również ciekawy, metaforyczny (czy na pewno?) tekst doczekał się bardzo dobrego teledysku.

W drugiej połowie lipca ukazał się drugi utwór od duetu z Melbourne. Nosi on tytuł „Dreamers” (rozumiesz, marzenia senne po [h]opium) i został nagrany wraz z wokalistką Phoebe Lou Cockburn, która jeszcze do niedawna była członkinią bandu Snakadaktal (grupa rozpadła się w marcu 2014).

W tym utworze grupa przemieszcza się w stronę alternatywnego R&B czyli PBR&B. Charakteryzuje się szybszym tempem i przypomina nam o istnieniu gatunku nazywanego dream pop.

Na koniec jeszcze próba rozwikłania nazwy projektu. Nie można być do końca pewnym czy właśnie o to chodziło, ale zawsze jesteśmy o krok bliżej od zrozumienia. Cytat w języku angielskim by oddać sens (za urbandictionary.com):

A political narcotic distributed by vested economic interests that makes moderate social liberalism, ethnicity, individual purity of heart, and soaring rhetoric appear to be substantive progressive change; co-optation of the left by vested economic interests.

FacebookSoundCloudYouTubeTwitter – Strona internetowa