Artysta o niezwykłym głosie, który planował się poddać. Podjął jednak ostatnią próbę i wreszcie się udało. A od pewnego czasu udaje się nieustannie, bo powoli poznaje go cały świat. Oto Jarryd James.

Jarryd James to artysta, którego nadal nie mogę rozgryźć. Zarówno pod względem muzycznym, jak i życiowym, albo bardziej… ideologicznym? Bardzo barwna postać, o której życiu wiemy niewiele, bo rzadko o nim mówi, ale gdy już zacznie opowiadać, to okazuje się, że to po prostu gość, z którym chciałoby się wyskoczyć na piwo, dwa, ewentualnie siedem, i rozmawiać o życiu i świecie. To jest w tym wszystkim najpiękniejsze.

Do stycznia 2015 roku nie był znany szerszej publiczności, bo nie zarabiał na życie muzyką. W końcu jednak przyszedł taki moment, że powiedział „dość” – nie chciał nudnej pracy biurowej, obciążonej wyłącznie stresem związanym z deadline’ami, której jedynym atutem był multisport. Postanowił postawić wszystko na jedną kartę. I to był dobry ruch, choć kilka lat wcześniej, był bliski zrezygnowania z muzyki zupełnie, bo miał już na koncie nieudane próby zawojowania australijskiej sceny.

JarrydJames

Wszystko rozpoczęło się od cudownego „Do You Remember”, boskiego utworu, który umieściłem w 25 najciekawszych utworach tego roku. Bezkompromisowy, specyficzny i wyjątkowy kawałek. Z moich obserwacji wynika, że cały wyśpiewany falsetem (to cecha charakterystyczna Jarryda), bo jego naturalny wokal jest znacznie niższy.

Głos Jarryda brzmi tutaj niezwykle jeszcze z jednego powodu – posiada jak gdyby dwie warstwy: delikatną niższą i wibrującą wyższą.

Pierwszy numer Jarryda Jamesa doszedł do drugiego miejsca notowania singli w Australii (był też na szczycie w notowaniu singli Indie). To świadczy o dwóch rzeczach: kompozycja jest doskonała, a Australijczycy mają świetny gust!

Na kolejną piosenkę czekaliśmy do kwietnia, ponieważ w międzyczasie pan James koncertował razem z Angusem i Julią Stone’ami. „Give Me Something” znów zaczarowało połączeniem kompozycji i wokalu muzyka. Nie nadużywa w niej wysokich dźwięków, ale to nadal bardzo dobry utwór, który można bezbłędnie rozpoznać przez charakterystyczny głos.

I znów zniknął na chwilę. Wszyscy zainteresowani przebiegiem jego kariery domyślali się, że pracuje nad EP-ką. I to była prawda, choć niezupełnie. Okazało się, że lipcu opublikował prawdziwego singla (składającego się z dwóch utworów, co jest niezwykłe w dobie cyfrowej). To jednak nie wszystko. Po kilku tygodniach, na początku września, ukazała się czteroutworowa „Jarryd James” EP, a już na 11 września zapowiedział wydanie pierwszej płyty „Thirty One”.

Posłuchaj olśniewającego duetu, singlowej „strony A”, który zmiękczy każde serce. To „Regardless” nagrane razem z Julią Stone.

„Thirty One” to koncept niemal metafizyczny, nie tylko ze względów dźwiękowych. Pochodzący z Brisbane Jarryd James w grudniu tego roku skończy 31 lat, tym samym przeżyje własnego ojca, który także był muzykiem i zmarł w wieku lat trzydziestu. Ciężka historia, prawda? To również płyta zbierająca materiał, który powstawał na przestrzeni całego życia artysty. W końcu dopiął swego.

Jarryd zawsze zaczyna tworzenie piosenek od muzyki, nad którą zazwyczaj pracuje bardzo pieczołowicie. Słowa tworzy bardzo często znając melodię: siada, wypija piwo lub drinka i tworzy. Jak sam twierdzi, często nie pamięta na początku ile i co napisał. Magia czy udowodnienie, że jest równym gościem?

Na „Thirty One” pojawi się 12 utworów, w tym wszystkie pięć opublikowane wcześniej. Czuję, że to będzie coś wielkiego, dlatego też postanowiłem, że opublikuję ten tekst, artykuł zbierający najważniejsze informacje o artyście i jego karierze właśnie dzisiaj, w dzień oficjalnego wydania jego pierwszego krążka.

Czy naprawdę całość jest tak piękna jak wszystkie dotychczas publikowane kawałki? Czy Jarryd James naprawdę „Goes BIG”? Mam nadzieję, że tak będzie i któregoś dnia się spotkamy i uda nam się porozmawiać przy czymś mocniejszym o życiu, przemijaniu i szczęśliwym spełnianiu marzeń.

  • florrrence

    hej, czy ktokolwiek wie, gdzie poza itunes mozna kupic jego plytę ? Pragnę miec oryginalny krążek <3

    • W formie cyfrowej czy fizycznej? Jeśli pliki mp3 to na iTunes jest najtaniej. Jeśli wytłoczoną płytę, by tulić i męczyć, pozostaje raczej sprowadzenie z zagranicy, albo gorączkowe szukanie po sieciach handlowych.