Jessie Early, Amerykanka z, niezwykle ważnego na muzycznej mapie USA, Nashville, publikuje drugi utwór “Holy Ghost”, który łączy współczesny pop z duchem retro.

Jessie Early, dorastała otoczona muzyką, stąd wybór ścieżki życiowej był nader oczywisty. Pochodząca z Nashville artystka łączy w swojej muzyce współczesny synthpop z, dość prominentnymi, elementami analogowych dźwięków lat 80. Całość brzmi słodko i przyjemnie, dość mocno przypominając melodie tworzone dawniej dla Madonny, Cyndi Lauper czy (choć już nie tak bardzo) Blondie.

Early od dwóch lat przygotowywała materiał, który znajdzie się na jej debiutanckiej EP-ce. Podczas tworzenia muzyki, Jessie Early przechodziła przez kilka etapów pracy: najpierw skupiała się na tworzeniu wszystkiego od podstaw, lecz, gdy utwory były gotowe w 3/4, stwierdziła, że coś jej nie pasuje. To właśnie wtedy zwróciła się o pomoc do producenta Jeremy’ego Larsona, by pomógł wyciągnąć więcej z przygotowanych kompozycji. To właśnie za jego sprawą narodziło się obecne brzmienie. Największą zaletą dźwięków Jessie Early jest to, że nadal wydaje się naturalna, ludzka i sprawia każdej ze stron radość.

“Holy Ghost” to drugi po “Heart” singiel artystki z Tennessee. Ciepły, bardzo smukły, zatopiony w klimacie retro, z wieloma cudownymi nawiązaniami melodyjnymi do lat 80.

Jessie Early powiedziała o “Holy Ghost”: I feel like a lot of people are recreating the iconic 80s sounds right now, but I really wanted to explore some of the stuff I didn’t necessarily feel like people were doing – big arena drums, guitar solos, and super arranged background vocals. My parents are both musicians and songwriters, so I grew up listening to Fleetwood Mac, Bruce Springsteen, and Tom Petty. Those were some of the sounds and arrangements that have really inspired this particular song.

Ten utwór jest drugim etapem, zbliżającym nas do wydania debiutanckiej “Wild Honey” EP, której premiera zaplanowana jest na 31 marca.