Jessy Lanza publikuje wideoklip do drugiego utworu z najnowszej płyty. Po „It means I love You” przyszedł czas na „Oh No”, kompozycję tytułową.

To wideo, to prawdziwa gratka dla fanów kina. Jessy Lanza odtwarza w teledysku do „Oh No” sceny z jednego z najlepszych filmów XXI wieku – „Drive”. Tak jakby.

Utwór pochodzi z drugiej płyty artystki, o tym samym tytule, która jest jedną z najdoskonalszych albumów tego roku. Pisałem o niej tutaj.

Ubrana na biało, niestety bez skorpiona na plecach, w skórzanych rękawiczkach, przemierza nocą, puste ulice dużego miasta z powagą na twarzy. Jednak zamiast szybkiej bryki, porusza się… na rowerze, skąpanym w dziesiątkach kolorowych światełek.

Teledysk został wyreżyserowany przez Winstona N Case’a i aluzje do filmu Nicolasa Windinga Refna wydają się oczywiste, szczególnie biorąc pod uwagę muzykę tworzoną przez Jessy Lanzę oraz tę znajdującą się w „Drive”.

To wideo, to nie tylko piękny klip, okraszający cudowny utwór, ale także zabawa w skojarzenia. Uwielbiam.