Była modelką, teraz rozpoczyna przygodę z muzyką – Kacy Hill

Czy masz w sobie na tyle siły i odwagi, by uprawiać w życiu dwa najbardziej eksploatujące mentalnie zawody? Jeden po drugim? Na początku zostań modelem – pozuj i pokazuj swoje ciało. Wszystkim. Gdy skończysz, zostań artystą i odsłoń swoją duszę. Dasz radę? Kacy Hill daje!

20-letnia Kacy pochodzi z Phoenix, obecnie mieszka w Los Angeles. Ma mopsa, który wabi się Rascal. Niby normalna sprawa. Młoda panna Hill była do niedawna fotomodelką, a teraz rozpoczyna przygodę z muzyką. I to całkiem dobrą.

Wszystko wydarzyło się przypadkowo. Na planie zdjęciowym spotkała Stephena Garnetta, który wymyślił sobie, że rozpocznie projekt muzyczny.  Tak po prostu. Traf chciał, że usłyszał jak Kacy śpiewa do siebie, tak pod nosem. Zaproponował jej współpracę. Właśnie tak po prostu powstał utwór “Experience”. To także on odpowiedzialny był za wideo do tej piosenki.

Wiele ciekawego zauważyłem także podczas śledzenia w sieci losów debiutanckiego nagrania byłej modelki. Przeczuwam, że bardzo szybko poznamy kolejne utwory Amerykanki.

Utwór “Experience” w obecnej formie został uploudowany na YouTube na początku września 2014. Jednak sama kompozycja została stworzona o wiele wcześniej – tak wynika z moich (nie tak) dogłębnych badań. Nagranie audio jest podkładem tego filmiku, z listopada 2013, a na Instragramie Kacy można zauważyć zdjęcia i skrawki wideo datowane także na drugą połowę ubiegłego roku.

A tak całość prezentuje się dzisiaj.

Kacy jest bardzo oszczędna jeśli chodzi ujawnianie szczegółów. Nadmienia, że pracują nad materiałem, ale to w sumie wszystko. Pisanie tekstów i produkcja bardzo spodobały się nowej w tym biznesie artystce. Dość szybko podłapała bakcyla i twierdzi, że to właśnie muzyka daje jej największą wolność i to przez nią nabiera dystansu oraz potrafi odciąć się od reszty świata.

Kolejną ciekawostką jest to, że Hill od dawna fascynuje się muzyką klasyczną. Mimo że docenia dźwięki Portishead, The Cranberries czy też nowszych: Glass Animals, Jungle i Wet, największy wpływ mieli na nią Fryderyk Chopin i Claude Debussy.

Jeden utwór, a tyle krzyku, trafnie spuentujesz. Być może. Możliwe, że Kacy przejdzie na ciemną stronę mocy (myślę o złym popie) lub okaże się, że materiał nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Ale chyba lepiej być przygotowanym na nadejście czegoś dobrego. Myślę, że dała nam do tego powód.