19-latka z Southampton jest może jedną z wielu obiecujących brytyjskich wokalistek mojego ulubionego gatunku muzycznego (uwaga, to ironia) jakim jest Indie Pop (czy ta nazwa jest w ogóle logiczna?), ale w świetny sposób potrafi połączyć mroczne elektroniczne bity z delikatnością tegoż pop-głosu. Ta mieszanka powoduje, że warto jej posłuchać i zapamiętać pseudonim na dłużej.

Brzmi podobnie do: Austra, Lana del Rey, Lorde

Na swoim koncie ma dopiero jedną EP-kę “Into The Hills” na której znajdują się trzy utwory i dwa remiksy tracku tytułowego. To niewiele, ale wszystko zmierza w stronę wydania albumu, więc wszystko gra.

Jasne, nie jest to must hear, ale na pewno po odsłuchu nikt nie stwierdzi, że nie było warto. A to duża rzecz.