Męskie głosy i delikatne kompozycje – to atrybuty wspólne wszystkich utworów, które znalazły się na playliście Male Vocals & Sad Melodies. Czy przekonają Cię do odsłuchu?

Ostatnio przeskakujemy pomiędzy playlistami z melancholijną, łagodną muzyką, zmieniając jedynie płeć wokalistów. Poprzednio prezentowałem fantastyczne zestawienie z damskimi głosami, teraz przyszedł czas na grupę kilkunastu kompozycji z panami w kluczowych rolach.

Male Vocals & Sad Melodies – tak nazwałem najnowszą playlistę. Co to oznacza? To proste: panowie śpiewają, a dookoła nich płynie stonowana, często smutna melodia. Nie oznacza to jednak, że wszystkie z dwunastu kompozycji, to kawałki łamiące serce. Nutka nostalgii oraz jesiennej zadumy to w tym utworach standard, ale znajdziesz w nich o wiele więcej.

Poprzedni wpis zawierający kompozycje z męskimi wokalami, możesz znaleźć tutaj – Męskie wokale ukryte pod warstwą dźwięków.

Playlista składa się z tuzina piosenek, a całość trwa 47 minut. Dostępnych, jak zawsze, na SoundCloudzie i Spotify. W tej odsłonie muzyki z testosteronem możemy przyjrzeć się songwriterom o niezwykłych głosach, takim jak Alexander Biggs, Matt Miliz, Moddi i Kyle Morton. Jeśli wolisz mężczyzn w oparach bardziej złożonych aranżacjach, posłuchaj Billy’ego Locketta, Toma Walkera czy Yellow Days. A klasycznych rozwiązań muzycznych na pewno dostarczą Tom Speight, Charlie Cunningham czy Swan Levitt. Tę fantastyczną zbieraninę dopełniają soulowo-bluesowy Keir oraz folkowe trio The Peeks.

Dźwięki niezwykle obfite w przyjemność i pozwalające się odprężyć. W każdej sytuacji.