Trochę ponad dwie dobry, a tyle nowych utworów od muzyków, których uwielbiam. Marzec już obrodził w nowe single od M.I.A, Grimes, Woodkida (z Lykke Li) oraz Mumford & Sons, a dopiero się rozpoczął.


Nie przepadam za wpisami tego typu, bo prowadzę bloga, a nie serwis z newsami muzycznymi, i ostatnio staram się unikać ich jak ognia, ale tym razem musiałem. Nie mam pojęcia jak to się stało, że na przestrzeni trzech dni, ukazały się aż cztery nowe utwory od artystów, których uwielbiam i których darzę uczuciem głębokim. Choć każdego z innego powodu.

Kiedyś wpadłem na pomysł wpisów zbierających nowe single lubianych artystów, które opublikowano na przestrzeni 2-3 tygodni, szybko jednak z tego zrezygnowałem. Może to dobry czas by rozważyć wskrzeszenie tej serii?

Nowe utwory i kilka ciekawych informacji, bo z każdą z piosenek wiąże się jakaś ciekawa historia. Przysłuchiwać się będziemy im w kolejności publikacji.

07/03 – M.I.A – CanSeeCanDo

Mathangi „Mayę” Arulpragasam kojarzą wszyscy. Choćby za sprawą „Paper Planes”. Nieokrzesana, nieszablonowa i najbardziej kreatywna gwiazda sceny dubowej (a właściwie etno-electro-dubowo-drum’n’bassowej) znów zaskoczyła swoich fanów i opublikowała w miniony piątek nowy utwór. Nie ma informacji czy to początek przygotowań do wydania następcy „Matangi”, ale historia i tak jest nielicha.

Maya pierwotnie zapowiedziała, że pokaże nam utwór „All My People”. Szybko się jednak rozmyśliła, bo podobno Wszyscy Jej Ludzie nie byli gotowi na tę piosenkę. Zamiast tego, pochodzą ze Sri Lanki, artystka podzieliła się „CanSeeCanDo”. Ten utwór mocno wryje Ci się w głowę. Ma dość prostacką melodię, która może wkurzyć po 30 sekundach, ale z wokalem i chórkami w wykonaniu MIA pokazuje niezłą moc.


08/03 – Grimes – REALiTi

Claire także zrobiła coś czego nikt się nie spodziewał – opublikowała utwór ze swojego „the lost album”. Brzmi śmiesznie, bo każda gwiazda powinna mieć swój zaginiony album, ale to nic. Grimes jestem w stanie wybaczyć wszystko.

„REALiTi” pochodzi z początku 2013 roku, kiedy do Boucher pracowała nad nowym materiałem, ale… zgubiła pliki z projektami utworów i nie dało się już tego uratować. Odnalazła jedynie ten – jest to kawałek w wersji demo, więc mieliśmy nie spodziewać się cudów, ale jest bardzo dobrze. Został on opublikowany jako podziękowania dla fanów z Azji, którzy tak licznie przychodzili na jej koncerty.

Piosenka to taneczna i bardzo wesoła wersja Grimes. Wpada w ucho od razu i choć można rozpoznać elementy z „Visions” to jest to coś nowego – odrobina vintage synthu, trochę disco i bardzo melodyjne frazowanie. No i śliczna wokalistka w wideo z touru po Azji.


 

09/03 – Woodkid ft. Lykke Li – Never Let You Down

Yoann już kilka tygodni knuł z Lykke i było wiadomo, że lada chwila pojawi się coś co nagrali wspólnie. Okazało się, że nie jest to początek prac nad drugim krążkiem Francuza, a utwór, który znajdzie się na ścieżce dźwiękowej filmu „Insurgent” (seria „Divergent”). Oprócz tego duetu na soundtracku pojawią się kompozycje od M83 i sióstr Haim, Royal Blood, Sohna czy Zelli Day.

„Never Let You Down” to utwór w stylu Woodkida. Mroczna aranżacja i skupienie na dźwiękach klawiszy. Szwedka też daje sporo od siebie. Pojawia się kilka reverse sampli i ciekawy rytm. Ale to wszystko. Myślę, że to trochę za mało. A celowo słuchałem utworu kilkukrotnie.


 

09/03 – Mumford & Sons – Believe

Był świetny debiut, był drugi krążek potwierdzający wartość zespołu, były spektakularne koncerty na całym świecie. Było też zawieszenie działalności i triumfalny powrót. Teraz czas zabrać się ostro do pracy! Dzisiaj poznaliśmy pierwsze jej efekty. O 20:20 czasu polskiego w BBC Radio 1 usłyszeliśmy pierwszy utwór z nadchodzącej trzeciej płyty rockowo-folkowych Wyspiarzy. Do premiery „Wilder Mind” jeszcze chwila, ale „Believe” jest już z nami.

I jest… inaczej. Mumfordom bliżej teraz do alt J czy (niestety) Coldplay niż do stylu z „Sigh No More” i ukochanego przeze mnie „Babel”. Więcej rocka, mniej indie folku. Piszę to na świeżo, po trzykrotnym odsłuchu w ciągu 20 minut, więc moje zdanie może (i pewnie to zrobi) ewoluować, ale gdyby nie wokal Marcusa, nie wiedziałbym kto jest autorem tego utworu.

Podoba mi się „Believe”, ale odczuwam zmieszanie i jestem bardzo ciekawy jak wyglądać będzie to w kontekście całego albumu. Czy nie będzie on za mało mumforodwaty? Czy potrzebni nam kolejni muzycy mieszający sonwriterstwo wyłącznie z rockiem?

Poniedziałek dobiega końca. My jeszcze długo będziemy wsłuchiwali się na repeacie w powyższe utwory. Mam nadzieję, że podzielacie moje zdanie, jeśli nie – porozmawiajmy, podyskutujmy, może się nawet odrobinę pokłóćmy?

Daj znać co myślisz o nowych utworach Mayi, Woodkida, Grimes i Mumfordów i do przesłuchania!

  • uwielbiam prawie wszystkich muzyków, o których tu wspomniałeś! ja wyczekuję teraz jeszcze na czerwiec i płytę Florence, a także na Reason Selah Sue! :)

    • Flo na pewno da czadu i „HB HB HB” będzie świetne, co do Seli – trochę się boję, mam jakieś dziwne przeczucie, że „Alone” było najlepszym co przygotowała i reszta może być bardzo średnia. Może warto pójść na któryś z jej 5 koncertów w Polsce i się przekonać? :)

      • chętnie bym poszła, bo jej nowe piosenki są super, jednak terminy mi nie odpowiadają :/ ja teraz tylko bardzo mocno trzymam kciuki żeby Flo pojawiła się znowu na OWF :D