Neuzik: Brodka, Kaleida, Nao, Stephen, Wildes i Zhu

Neuzik 01 Inside

Neuzik po raz pierwszy. Dwie playlisty z nową muzyką do Twojej dyspozycji. Zbieramy cały tydzień i słuchamy najlepszych utworów.

Od początku roku zastanawiałem się, czy publikować zestawienia najciekawszych nowych utworów, które ukazały się w ciągu tygodnia. Były przecież serie “Wbij Ósemkę” (2014) czy wakacyjne “New Song of the Week”, które nie zainteresowały czytelników jakoś wyjątkowo. Taka seria nie ma też jakiegoś mocnego, wspólnego mianownika, tak jak np. Męskie głosy czy Muzyka ze Szwecji. Nie mogłem oprzeć się jednak wrażeniu, że zbyt wiele dobrych, nowych utworów gdzieś się gubi i nie dociera do Ciebie, a przecież to główne zadanie tego miejsca – pokazywać Ci młodych artystów, którzy tworzą coś wartego uwagi.

Neuzik to oczywiście zbitka słów “New” i “Music” z ubarwioną pisownią. I taki jest cel tej serii, jej nadrzędne zadanie – w sposób przystępny, bez wielkich słów i rozległych biografii, zainteresować Cię najlepszymi kawałkami, które wydano na przestrzeni tygodnia.

W każdą niedzielę trafiać będzie do Ciebie playlista (a właściwie dwie) z kilkunastoma nowościami. Na SoundCloudzie pojawiają się one najszybciej, więc ta platforma będzie naszą płaszczyzną wyjściową. Dodatkowo na Spotify utworzyłem plejkę, którą co tydzień będę uzupełniał, więc możesz ją zasubskrybować i dostawać utwory bezpośrednio (nowe znajdą się na jej początku). To formuła stosowana na całym świecie, wydaje się sprawdzać, więc spróbujmy!

Ten odcinek jest troszkę inny, bo o ile na SoundCloudzie znajdziesz wyłącznie utwory z tego tygodnia, o tyle spotifajową playlistę uzupełniają ciekawe propozycje z całego miesiąca. Z nich wybiorę najlepsze utwory lutego, ale nie będzie ich już tak wiele jak w styczniu, bo przecież dostajesz aktualizację co siedem dni. Sprytne, prawda?

I ostatnia, najważniejsza sprawa – na playlistach znajdziesz mnóstwo dobrych utworów. Jest nowość od Brodki, jest nowa Nao czy Zhu, Chase & Status wspólnie ze Slaves i cała masa debiutantów: Wildes, Ravines, Haliia, EMI oraz Bella Goldwin. Mało tutaj polskiej muzyki, ale następnym razem postaram się nad tym popracować.

A teraz – słuchaj, świntusz, grzesz. Bo możesz :)