Jest piątek, jest nowa muzyka. Wydawnictwa płytowe – małe i duże. Dzisiaj w cyklu New Music Friday debiuty Clams Casino i GL oraz trzy EP-ki: Księżnej Darkwave’u Abry, nastolatki z Australii – Lupy J i brytyjskiego duetu Darkstar.

Staram się w tych wpisach przeprowadzać dość surową selekcję – i tak nie zdołamy przesłuchać wszystkiego – ale czasami jest tego tak dużo, że siadam, rozkładam ręce i zachwycam się dźwiękami. Tak jest i tym razem. Zaczynajmy New Music Friday!

Michael Volpe a.k.a. Clams Casino wydaje dzisiaj swoje pierwsze LP „32 Levels”. Muzyk przez prawie dziesięć lat aktywności przyzwyczaił nas do długich i skomplikowanych płaszczyzn dźwiękowych. Każda warstwa wnosić ma coś nowego, niepokojącego i zmuszającego do refleksji.

Na „32 Levels” pojawia się wielu świetnych artystów, od przedstawicieli muzyki grime jak Vince Staples, Lil B i A$AP Rocky, przez wokalistów downtempo (Kelela i Samuel T. Herring), indie rocka (Joe Newman z Alt-J), po muzyków oscylujących wokół brzmień pop: Mikky Ekko i Kelly Zutrau z Wet. Dobór featuringów nie jest przypadkowy – każdy artysta świetnie brzmi w swoim utworze.

Drugi dzisiejszy debiutant to australijski duet GL. Para z Melbourne świetnie wkomponowała się w trwający od kilkunastu miesięcy trend powracania do synthpopowych brzmień lat 80. Było piękne „Oh No” Jessy Lanzy, była płyta Shury „Nothing’s Real”, a teraz czternaście cudownych kompozycji na albumie „Touch” (przypadek?). GL tworzą Ella Thompson i Graeme Pogson i spotkałem się z nimi przelotnie, przy okazji publikacji jednego z utworów, jednak dopiero cała płyta sprawiła, że jestem zauroczony ich brzmieniem.

O Abrze można by pisać długo. Zauroczyła publikę już dawno, w ubiegłym roku zachwyciła „Rose”, a teraz wydaje EP-kę nakładem nowej wytwórni. „PRINCESS” zapowiadało „CRYBABY”, do którego ukazało się wczoraj wideo. A teraz cały, sześcioutworowy mini album. Doskonałe dźwięki, z których ABRA jest znana: mieszanka pacyficznego vintage synthu, ciężkiego basu i elementów kultury hip-hopowej. A do tego znakomity wokal.

Wideo do „CRYBABY”, warto popatrzeć na piękną Amerykankę.

19-letnia lub prawie 19-letnia (ciężko zweryfikować) Australijka wydała swoją pierwszą EP-kę „My Right Name”. Wyszkolona klasycznie, skręciła w stronę niezależnej muzyki elektronicznej i zaczęła wszystko robić sama. Ten mini album jest właśnie taki DIY – Lupa napisała, nagrała i wyprodukowała materiał sama.

Z wcześniej znanych kompozycji znalazło się na nim tylko „Numb”, reszta to utwory dotąd niepublikowane. Dość różnorodne brzmieniowo, ale posiadające cechy wspólne – warstwy akustyczne przenikają się z ciemną elektroniką, opartą na mocnym synthie, a dodatkowo intryguje wysoki, czysty wokal młodej artystki.

Jakiś czas temu pojawił się uroczy teledysk do singla (tak mi się wydaje) „Numb”. Oprócz moknącej aktorki, znajdziesz tam samą Lupę J, Tańczącą ze słuchawkami w uszach. Klip to także dzieło Australijki.

Brytyjskie duo Darkstar już kilka miesięcy temu zapowiadał wydanie nowej EP-ki. Wszystko przy okazji kolaboracji z Empress Of i utworu „Reformer”, który otwiera „Made To Measure”. Później pojawił się jeszcze „Black Ghost” z udziałem Gaiki, który także znajduje się na wym wydawnictwie. Mini album duetu James Young/Aiden Whalley uzupełniają dwie nowe kompozycje. Całość utrzymana jest w mrocznym klimacie mocnej muzyki elektronicznej, panowie nie stronią jednak od niespodziewanych sampli i udziału żywych instrumentów np. organów czy smyczków.

Na koniec zostawiam Cię z nowym utworem M.I.A. „Go Off” miał premierę wczoraj wieczorem i zapowiada „AIM” – prawdopodobnie ostatnią płytę artystki, która pojawi się 9 września.

Więcej nowej muzyki już w niedzielę, w kolejnym Neuziku.