Sierpień rozpieszcza nas cudownymi dźwiękami od samego początku. W tym tygodniu jest równie znakomicie. W podsumowaniu ostatnich siedmiu dni m.in. HONNE, ODESZA i Monogem.


Sześć najciekawszych utworów jakie wpadły w moje uszy w tym tygodniu. Klimat podobny do standardowego – dużo elektronicznych brzmień, cudowne wokale i niepowtarzalny klimat. To przedostatni odcinek wakacyjnego cyklu New Songs of the Week, ale utwory, które się dzisiaj pojawiają wcale nie zwiastują końca tego cudownego lata.

W zestawieniu wyłącznie typowe premiery – utwory opublikowane po przerwie, kontynuacja prac nad wydawnictwem czy podrzucenie fanom dźwięków sugerujących, że niedługo nowy album.


Left. – Fire

Australijski duet wydał nowy singiel po siedmiu miesiącach przerwy. Sarah i Jono nie zawodzą – powracają z kompozycją smaczną, dobrze skrojoną i na czasie. Pełny, ciepły głos wokalistki w połączeniu z dobrym, momentami bardzo mocnym, bitem sprawiają wrażenie ciężkiego, gęstego klimatu. I należy pochwalić projekt z Sydney za tę kompozycję, bo zapada ona w pamięć.


Ava James – No More

To drugi opublikowany oficjalnie utwór Brytyjki. Miesiąc temu pojawił się “Won’t Look Back”, który był soulowo-jazzową kompozycją, w której skupiono się na ekspozycji wokalu Avy. “No More” zdecydowanie odchodzi od tego obrazu i kieruje się w stronę ciągle bardzo popularnej soultroniki – świetny, silny, wyszkolony głos w połączeniu z dźwiękami znanymi z R&B. Za produkcję tego utworu zabrał się Maths Time Joy, prawdopodobnie stąd wziął się charakterystyczny, doskonały styl brzmienia.


ODESZA – Light ft. Little Dragon

Duet producencki przygotowuje się właśnie do jesiennej trasy po Europie i USA oraz wydania wersji deluxe pierwszego krążka “In Return”. To właśnie z tej okazji powstał utwór “Light” z udziałem szwedzkiej formacji Little Dragon. Naturalne brzmienia obu projektów są bardzo do siebie podobne, a dodatkowo zespoły pojawiły się wspólnie na kilku koncertach, a więc oczywistą była studyjna kolaboracja. Utwór jest doskonały – mięsisty, przepełniony pasją (w końcu to wokal Yukimi!), ale bardzo subtelny. Brzmienie ODESZY dodaje dużego smaczku całej kompozycji.


Banoffee – With Her

O Banoffee czyli Marcie Brown z Melbourne chciałem napisać już prawie rok temu, gdy po raz pierwszy usłyszałem jej “Got It” – przepełniony melancholią, smutny, ale optymistyczny kawałek, z bardzo chwytliwą melodią. Nie było jednak okazji, więc wracam do tej artystki dopiero teraz. “With Her” to numer niemalże doskonały. Subtelny głos artystki otulony delikatną melodią opartą o klawisze i werbel do których spokojnie dołączają sample bardziej taneczne. Martha bawi się wokalem i czaruje.


HONNE – Loves The Jobs You Hate

2 września ukaże się “Over Love EP”, której zwiastunem jest właśnie ten utwór. HONNE jest projektem dość magicznym, przynajmniej tak to odbieram. Każda ich kompozycja jest diametralnie różna. Nie wszystkie są tak doskonałe jak “Loves The Job You Hate”, ale ich muzyką nie można się znudzić. Tutaj mamy do czynienia z New Disco ze świetną melodią. Wokal zupełnie nie pasujący do wesołych dźwięków sprawia, że całość jest bardzo wysublimowana, choć mocno kontrastowa.


Monogem – Earned It (The Weeknd Cover)

Podsumowanie tygodnia zakończymy fantastycznym coverem. Kalifornijskie Monogem to wokalistka Jen Hirsh oraz producent i tekściarz Scott Smith. Już od pewnego czasu rozkoszuję się ich dźwiękami. Tym razem pokusili się o swoją interpretację jednego z większych hitów tego roku, utworu zespołu The Weeknd. Wyszło genialnie. Dodanie głębi i zmiana wokalu na damski – cudo.

A co spodobało się najbardziej Tobie w tym tygodniu? Daj znać w komentarzu lub na Facebooku. Do przesłuchania!