Najgorętszy miesiąc w roku powoli dobiega końca, a my przyglądamy się temu, co wydarzyło się w ostatnim tygodniu. W tym zestawieniu piękne utwory od m.in. Rationele, Hinds oraz IYES.

Za nami ostatni pełny tydzień lipca. Działo się w nim odrobinę mniej niż w pierwszej połowie miesiąca, ale i tak udało mi się wyselekcjonować kilka naprawdę świetnych utworów.

Rozsiądź się wygodnie, ustaw ekran w odpowiedniej odległości, podkręć głośniki lub słuchawki do optymalnej głośności i rozkoszuj się tymi dźwiękami. W kolejnym podsumowaniu tygodnia znajdziesz dwie debiutantki (z pierwszymi oficjalnymi singlami), muzyczne zapowiedzi mini albumów i nowy utwór bandu, który na pewno poprawi Twój humor!

Rationale – Fuel to the Fire

Londyńczyk w błyskawicznym tempie podbił serca słuchaczy. Zaledwie trzy miesiące po premierze pierwszego utworu „Fast Lane” jego piosenka „Fuel to the Fire” miała oficjalną premierę u Zane’a Lowe w jego programie na Beats1, a grana jest także w BBC Radio 1. Piosenkarz i producent ma niesamowity głos, który przyciąga i pociąga. To właśnie w nim i pomysłowej aranżacji tkwi jego sukces. 18 września pojawi się pierwsza EP-ka z czterema utworami. Czekamy jeszcze na ostatni, który dopełni całość.

Hinds – Chili Town

Hiszpanki pojawiły się już jakiś czas temu na blogu, gdy pisałem o dziewczynach i gitarach. „Chili Town” nie różni się muzycznie jakoś szczególnie od poprzednich utworów, ale ich brzmienie jest tak urocze i niepodrabialne, że chce się ciągle do nich wracać i uśmiechać. Ich lo-fi z odrobiną czegoś co nazwałbym „hawajskim pierwiastkiem”, potrafią sprawić, że najgorszy dzień stanie się odrobinę lepszy.

NŌVA – More

Debiutancki singiel Kanadyjki z Montrealu, Emily Kafoury od razu przywodzi na myśl Banks. I w sumie dobrze, bo choć na początku wydawać się może, że podobieństwo jest zbyt duże, to po chwili dochodzi do nas, że ta dziewczyna ma kawał głosu i może dobrze go wykorzystać! „More” to wstęp do EP-ki, ale nie wiadomo jeszcze kiedy się ona pojawi.

Elohim – Xanax

Elohim czyli dziewczyna w króliczej masce, pokazuje się w niej na większości zdjęć promocyjnych, choć można znaleźć zdjęcia jej oblicza. Po pierwszym utworze „She Talks Too Much”, który był eletropopowym kawałkiem na imprezowego before’a, przyszedł czas na spokojniejsze i głębsze dźwięki w „Xanax”. Dużo chillwave’u i drumkicków typowych dla synthu, a rozmyta aura utworu pozwala się odprężyć. Bardzo dobrze wyprodukowany numer.

Connie Constance – Stars

Gdyby nie malutki sukcesik, jakim było przyłączenie Pana od Muzyki do blogów na Hype Machine, nie miałbym możliwości posłuchania i odkrycia części muzyki, którą pokazuję czytelniko-słuchaczom. Piszę to w tym miejscu, ponieważ Connie jest jedną z artystek, z której dźwiękami mam styczność, dzięki przeróżnego rodzaju wiadomościom mailowym. 20-letnia Londynka wydała swój pierwszy singiel „Stars” – bardzo eklektyczny, na piękne klasyczne klawisze, nałożono proste sample, synth i dopełniono delikatnie skrzekliwym wokalem Connie. Śliczne.

IYES – So Crazy

Duet, który tworzą Josh Christopher I Melis Soyaslanová, ma na swoim koncie już ponad rok działalności, ale jedynie kilka singli. Poznałem ich przy okazji „‚Til Infinity” i jakoś tak ta „znajomość” się ciągnie. Teraz szykują się do wydania EP-ki „Part One”, a „So Crazy” jest zapowiedzią. Powala mnie przede wszystkim partia Melis i budowania napięcia rozwijanego tuż po niej. Liczę, że całe wydawnictwo będzie stało na dobrym poziomie.

To już wszystko. Sześć utworów, które najmocniej przykuły moją uwagę w kończącym się tygodniu. Który spodobał Ci się najbardziej? A może masz swojego faworyta spoza stawki? Jeśli tak, koniecznie daj znać! Do przesłuchania!