New Music Friday: Teledyski Editon

nmf teledyskWydanie specjalne blogowego #NewMusicFriday. Bez wydawnictw płytowych, ale z ciekawymi teledyskami od młodych artystów. Jest na czym zawiesić oko i ucho.

To, że nie pojawiło się dzisiaj zbyt wiele interesujących EP-ek i albumów, wcale nie świadczy, o braku ciekawych muzycznie i wizualnie zjawisk. Wybrałem kilka wideoklipów, które powinny umilić nam New Music Friday. Z różnych powodów.

Sälen – Diseasey

Drugi utwór londyńskiego tria doczekał się wideo. Ta dreampopowa kompozycja to naprawdę przyjemny numer, a z klipem komponuje się wyśmienicie. Choć, tak naprawdę, nie powinniśmy patrzeć na ten klip jak na coś przyjemnego, co sugeruje tytuł piosenki.

Brokatowe krosty na twarzy, wypadające zęby i kolorowe płyny wylewające się z różnych otworów ciała. Bo to choroba przenoszona przez dotyk. And your touch is so diseasey.

Tom Misch – Crazy Dream feat. Loyle Carner

Tom Misch to wokalista, producent i multiinstrumentalista na którego trzeba mieć oko, bo od kilkunastu miesięcy pokazuje, że drzemie w nim potencjał. Łączy style i bawi się dźwiękiem, a dodatkowo jest otwarty na współprace. Nagrywał już ze swoją siostrą Laurą, z Carmody, Jordanem Rakei i oczywiście Loyle’em Carnerem. Tydzień temu ukazała się jego EP-ka „Reverie”.

Ten klip to mieszanka ujęć, wzorów i kolorów. Prosto, ale bardzo przyjemnie. A dodatkowo – w końcu ktoś pomyślał w wideo o kablu do gitary elektrycznej!

Bibi Bourelly & Earl St. Clair – Perfect

Tym utworem zachwycałem się już na początku miesiąca, a teraz doczekał się świetnego wideo. Bibi razem z Earlem rozprawiają nad perfekcją – związku i fizyczności. Dochodzą do wniosku, że jesteśmy dla nich zbyt idealni. Tylko co z tego, skoro za moment zaczniemy się rozpadać?

Talos – Your Love Is An Island

Klip idealnie komponuje się z klimatem utworu. Niespieszne, chłodne i przepełnione żalem dźwięki uzupełnia obraz pełen żywych, ale delikatnych kolorów, a w pejzażach czuje się smutek i ból, na równi z porywistym wiatrem, rosą pól i bryzą morza. Talos zachwycił kompozycją i obrazem, która naprawdę świetnie oddaje uczucia związane z „Your Love Is An Island”. Ja czuję to kompletnie.

Lil Silva – Caught Up feat. Cosima

Lil Silva już niejednokrotnie pokazał, że jest wyśmienitym producentem. A jeśli dołożymy mu dodatkowo niebanalnego wokalistę, a jeszcze lepiej wokalistkę, to potrafi stworzyć coś, czym można zachwycać się nieustannie.

W teledysku widzimy mrok, jarzeniówki i tajemnicze rytuały. Wszystko doprowadza do zjawienia się postaci, obdarzonej nadprzyrodzonymi mocami.

Cosima – Had To Feel Something

Gdy już jesteśmy przy tych niebanalnych wokalistkach, zwróć także uwagę na, featującą Lilowi Silvie, Cosimę. To nowa postać w branży. Jej rodzice pochodzą z Kuby i Niemiec, a ona praktycznie całe życie spędziła na Wyspach Brytyjskich. I wydała pierwszy utwór „Had To Feel Something”. Tego wokalu nie sposób pominąć.

To na razie wszystko. Reszta tradycyjnie w niedzielę, w Neuziku.