Okazuje się, że historie powstawania wszystkich doskonałych utworów, muszą zawierać sobie chatkę w środku lasu. Najlepiej, gdyby to była chatka w środku szwedzkiego lasu. Do takiego wniosku doszła też O-SHiN, Holenderka, mieszkająca obecnie w Berlinie, która w 2015 spędziła, razem z pięcioma zaprzyjaźnionymi muzykami, trochę czasu blisko natury. Nagrywali odgłosy dziczy, strumyków i rzek, a później stworzyli utwór przy użyciu egzotycznych instrumentów znalezionych w stodole (nie wiemy tylko czyjej).

“A Recelation” to debiutancki utwór O-SHiN, która fantastycznie łączy ograniczne dźwięki z ciężkim klimatem aranżu. Jak sama mówi, motywem przewodnim jej twórczości jest, i raczej będzie, śmierć, ludzka śmiertelność i to, co dzieje się z nami później. Dlaczego?

After reading the book 5 regrets of the dying, after sitting in an airplane with a terrorist on board and 20 minutes of mortal fear, after my mum being diagnosed with cancer, after seeing my parents visiting funerals of their friends almost monthly I can’t deny this subject has brought me many sleepless nights and lots of inspiration to write. I needed to mentally digest the fact that even i (used to) feel immortal – like young people do when they’re in their prime of life – we are actually fragile as ants. And it’s totally uncertain how long my life or life of my loved ones will be. Songwriting helps me to get over my necrophopia . I want to get to the point where i am not afraid to die anymore” – tak o utworze opowiada artystka.

Ciekawostka: za stronę wizualną singla, jak i prawdopodobnie tego co nadejdzie w twórczości O-SHiN, odpowiedzialna jest Polka, Ula Koska.