Czerwiec, czerwiec i po czerwcu. A co wydarzyło się w poprzednim miesiącu w “innej” muzyce? Przed Tobą 30 interesujących utworów wydanych lub odkrytych przez poprzednie cztery tygodnie.


Lato zawitało i do nas! Gorące noce i jeszcze gorętsze dni to będzie teraz codzienność. Dla jednych rozkosz, dla innych, w tym także dla mnie, udręka. Przynajmniej nadal możemy w spokoju szukać doskonałej muzyki. Przyszedł czas na podsumowanie czerwcowych znalezisk. Takim dźwiękom nigdy nie odmówię!

Na playliście znajduje się trzydzieści utworów, bo tyle dni miał zakończony niedawno miesiąc. Znów podzieliłem zestawienie na dwie części: 10 NAJ NAJ i 20 NAJ. Łatwo się zorientować kiedy kończy się pierwsza część, ponieważ piosenki uszeregowane są wg ilości odtworzeń (od najmniejszej do największej). Na liście różności, jak w dobrej radiowej stacji muzycznej. Dużo wolnych elektronicznych brzmień i asystujących im kobiecych głosów, trochę gitar i wesołego podrygiwania, a także akustycznych cukierków.

Gdybym miał wybrać TOP5 tego zestawienia, poleciłbym Twojej uwadze: Andreę Silvę, Chelsea Jade, Farao, Lawrence’a Taylora i Samanthę Urbani, o której pisałem ostatnio, w nowej, wakacyjnej serii.

Daj znać czy podobała Ci się moja selekcja. Możesz także podrzucić swoje największe odkrycia czerwca. Do przesłuchania!