Sierpień 2015 to już historia. Zostało po nim wiele ciepłych (a nawet gorących) wspomnień oraz mnóstwo świetnej muzyki. Przed Tobą trzydzieści jeden najlepszych z nich, wszystko spakowane w jedną playlistę.


I już po wszystkim. Wakacje za nami. Lato prawie skończone (słuchałeś Summer Is Over Mixtape’u – ludzie mówią, że warto), liście zaraz zaczną spadać z drzew, a ciemno robić się będzie o 17:30, ale będzie fajnie! Ale to tego okresu roku pozostało kilka tygodni, a zanim to nastąpi, należy podsumować muzyczny sierpień. Jak zawsze, mam dla Ciebie tyle utworów, ile dni miał miesiąc, w tym przypadku trzydzieści jeden.

Zacznijmy od tego, że dawno, naprawdę dawno, nie musiałem odrzucać tylu świetnych kawałków, żeby zmieścić się w narzuconym sobie limicie. Tym razem pozbyłem się ponad dwudziestu. Tym samym zostały perełki jak się patrzy. Chyba poczułeś się zachęcony?

Oczywiście dużą część tych utworów mogłeś usłyszeć w cyklu “New Songs of the Week”, ale starałem się tak skomponować playlistę, aby znalazła się na niej cała masa piosenek, których tam nie było z jakichś powodów (przeoczenie daty premiery czy znalezienie ich po pewnym czasie). Dlatego zapewniam – niczego nie będziesz żałował.

Polecam wszystkie, bo inaczej ta lista nie miałaby sensu, ale koniecznie, nie masz innego wyjścia, musisz przyjrzeć się: Mendozie, Lapsley, Gusowi Dingwallowi z Tyriem X (brzmi jak Chet Faker!), Jamie Brooks i Jarrydowi Jamesowi z Julią Stone.

Gorące dni za nami, ale gorąca muzyka ciągle nam towarzyszy. Odpal plejkę i się zrelaksuj. Do przesłuchania!