Choć doceniałem upór i fantazję Pussy Riot w walce z (jakby nie patrzeć, ciągle dość autorytarną) władzą rosyjską, tak nigdy nie przypadała mi do gustu ta wolnościowa otoczka wokół muzyki grupy, jak i samo brzmienie. Jednak teraz, skrajnie feministyczny kolektyw stworzył utwór, który trafić powinien do wielu. I to bardzo dobrze.

“Police State” ciągle posiada mocne przesłanie, ale brzmieniowo udaje mu się wcisnąć w bardziej mainstreamowe standardy. I to widać – teledysk wygląda świetnie (występuje w nim aktorka Chloë Sevigny), a sam utwór znalazł się także na playliście New Music Friday na Spotify.

Utwór miał premierę 8 listopada, czyli w 120. rocznicę rewolucji październikowej, a także rok po wyborach prezydenckich w USA. To mówi wiele, prawda? Twarzą Pussy Riot jest ciągle Nadieżda Tołokonnikowa, która także i w tym przypadku była siłą napędową. Podczas produkcji współpracowała m.in. z nominowanym do GRAMMY Rickym Reedem.

9 listopada Pussy Riot zagrały swój pierwszy koncert w Berlinie. W tym roku wystąpią na żywo jeszcze dwukrotnie.