TĀLĀ i Banks to niewątpliwie muzyczne siostry, a przecież te muszą trzymać się razem. Ich potencjalna współpraca wisiała w powietrzu od jakiegoś czasu. To nie jest zwykłe recenzowanie „Wolfpack”, to poszukiwanie klucza, według którego siostry łączą się w watahy.

Gdy otrzymałem informację, że jedną z wokalistek, która wzięła udział w nowym projekcie Brytyjki Tali, „Malika” EP, jest Banks, od razu wiedziałem, że będzie to nieprzeciętna kolaboracja. Jednorazowa, ale dziewczęta wycisną z niej co tylko się da. Nie pomyliłem się, bo jest to utwór doskonały. Zachwycam się nim odkąd przedpremierowo dostałem link do utworu „Wolfpack”.

Kilkukrotnie zmieniałem swoją decyzję odnośnie napisania czegokolwiek na ten temat, bo jak wiemy, pomysł opisywania pojedynczych, nowych utworów na blogu okazał się niewypałem, który bardzo mnie angażował i eksploatował. Dodatkowo zmieniłem sposób myślenia o blogu. Nie mogłem się jednak powstrzymać: moja miłość do Banks i zachwyt nad umiejętnościami Tali wzięły górę. Nie jest to jednak tekst poświęcony wyłącznie utworowi, a całej historii i moim przemyśleniom dotyczącym współpracy obu artystek.

TĀLĀ miała do tej pory na swoim koncie dwie EP-ki: „The Dutches” i „Alchemy”, ale od jakiegoś czasu wiadomo było, że pracuje nad nową muzyką. We wrześniu okazało się, że za kilka tygodni pojawi się „Malika” EP, która oprócz nowych dźwięków, zawierać będzie także gościnny udział artystów z różnych zakątków świata. Jedną z nich miała być Amerykanka, Jillian Banks. Oczywiście to właśnie ten duet interesował mnie najbardziej od samego początku.

Jillian już w kwietniu tego roku wyraźnie dała do zrozumienia, że ceni muzykę i talent Brytyjki, udostępniając fragment niezidentyfikowanego utworu na instagramie. Na pewno nie jest to „Wolfpack”, nie sądzę też, by był to któryś z poprzednio wydanych kawałków, brzmi jak nowa TĀLĀ, ale w wersji demo. Czyżby to była przybliżona data nagrania tego duetu?

Tala tala tala fuck it up 🔫🔫🔫 @tala_official

A post shared by BANKS (@hernameisbanks) on

 

Później długo, długo nic, aż wreszcie jest – wieści o dacie wydania ostatniej piosenki promującej „Malika” EP (wcześniej pojawiły się: „Praise”, „Tell Me” i „Enta Ayez (You Wish)”) oraz informacja o wydaniu minialbumu. I zaczęło się najlepsze! Byłem zachwycony, że usłyszę je razem. Okazało się, że otrzymałem możliwość przedpremierowego odsłuchu „Wolfpack”. Jedno słowo: RADOŚĆ!

Zabrałem się do słuchania i to było to. Nie chciałem pokazywać Ci tej kolaboracji przed premierą, bo byłoby to nie fair w stosunku do artystek i managementu, który podzielił się muzyką, a poza tym nie byłoby niespodzianki. Wiedziałem, że to znaczący moment dla Złociutkiej wokalistki i producentki, ale po kilku odtworzeniach, odłożyłem go na bok i sam czekałem do premiery.

I tak się złożyło, że od wtorku, godziny 19:00 (premiera miała miejsce w Beats 1 u Zane’a Lowe) „Wolfpack” nie schodzi z moich głośników i słuchawek. Geniusz produkcyjny, świetny bas i połączenie wokali, hmmm…

Ale po setnym przesłuchaniu, oderwijmy się na moment i przejdźmy do najważniejszego, bo wydaje mi się, że w tym przypadku jest nim tekst, jego podział, zaangażowanie obu wokalistek i interakcja – to właśnie warstwa słowna przekonała mnie, że jednak warto napisać o tym kawałku. Wokalistki rozmawiają ze sobą, dochodząc do wspólnych wniosków.

Panie na pewno wkrótce wypowiedzą się na temat tego, co chciały dokładnie przekazać, ale my możemy na razie zobaczyć jak cudownie drażnią się ze sobą:

TĀLĀ:

Banks, I got a message for you, I came with honesty
Next time you’re whispering my name like you don’t see me
Keep acting like you made it, too scared I’ll come and take it
You feed your enemies and still you don’t, you don’t succeed

Banks:

I see you tryna jack, you little copycat
Already onto my next thing so you can have that
We don’t care about your crew (TĀLĀ wtrąca: I only feed with Banks)
I ride for Tala too, we just need our wolfpack

TĀLĀ & Banks:

All I’m saying it’s nice to have you, in my corner
You’re my child, that’s why girl
You are my wolfpack

CUDOWNE! Czuć tu tę niezwykłą więź. Być może wykreowaną na potrzeby utworu, ale nie wierzę, że ten duet doszedłby do skutku, jeśli między artystkami nie zaiskrzyłoby przy pierwszym spotkaniu. Zapewne na tej podstawie powstała ta siostrzana wataha.

Jeśli prawdą okażą się domysły i instagramowy fragment będzie kolejnym wspólnie nagranym numerem, choćby na drugą płytę Banks (nad którą Jillian rozpoczęła pracę 17 października) rozpłynę się ze szczęścia. Na wstępie wspomniałem, że ten utwór może okazać się biletem Brytyjki do większej rozpoznawalności, której nie dał jej nawet duet z How To Dress Well, i podtrzymuję to zdanie. „Wolfpack” wymiata, jest na pewno najlepszym utworem tego tygodnia, konkuruje do tytułu utworu października i znajdzie się w czołówce podsumowania tego roku. Na pewno.

Posłuchaj jeszcze raz.

***

Minialbum „Malika” EP, na którym TĀLĀ łączy swoje siły z artystami z różnych stron świata, ukazał się 21 października nakładem Columbia Records i jest do posłuchania choćby na Spotify.