Jedenasta niedzielna playlista odchodzi od schematu kolejny raz. Myślałem, że będę miał problem z cotygodniowym odnalezieniem ośmiu dobrych utworów, a tu okazuje się, że zazwyczaj jest ich o wiele więcej. “Wbij Ósemkę” pozostaje ósemką już tylko z nazwy. I wcale mi to nie przeszkadza. Dzisiaj mam dla Ciebie dziesięć utworów, podzielonych umownie na dwie części.

Na początek melancholia, subtelność i tęsknota. W większości z dodatkiem elektroniki.To brzmi bardzo ładnie, szczególnie gdy jesteśmy w tym okresie roku. Koniec listopada sprzyja rozmyślaniu przy kubku gorącej kawy lub lampce koniaku. W tej części Mt. Wolf, Glimmer of Blooms czy Aqualung z Lianną La Havas.

Zmiana dźwięków następuje gdzieś pomiędzy utworem “Eggshells” i “Erase It All”. Przechodzimy do części w której występują mężczyźni z gitarami. Rock, blues i świetne męskie głosy. A-L-X, Mike Wyatt, Leo Stannard i band Osca – czyste piękno. Brzmienie, kompozycja i emocje.

Gotowy na kolejną playlistę? Nie muszę Cię już chyba przekonywać, że to samo muzyczne piękno. Poprzednich dziesięć odcinków chyba wystarczyło. Do przesłuchania.