Tydzień poprzedzający Święta jest dość wymagającym przeciwnikiem – trzeba zmierzyć się z bożonarodzeniową gorączką, ale także odhaczyć wszystkie obowiązki dni powszednich. Chyba dla każdego to ciężki okres, niezależnie od tego jak dużo ma do zrobienia. Postanowiłem, że się nie poddam i przygotuję dla Ciebie coś specjalnego. W ten oto sposób powstała piętnasta playlista „Wbij Ósemkę”.

Po raz pierwszy od dawna na liście dominują wokale damskie. Siedem z przygotowanych na tę niedzielę utworów okraszonych jest głosami kobiet. Na początku spotykamy wrocławski duet Oxford Drama. Uważam ich za jeden z najlepszych projektów, jakimi dysponuje obecnie stolica Dolnego Śląska. Damsko-męskie duo przygotowuje się do wydania drugiej EP-ki, a ich dźwięki nie zawodzą. Dream chillwave to moje autorskie określenie, ale oddaje istotę tego utworu.

Tuż po nich piękna para: Lilac Pin z Glasgow i Saint Cava prosto z Kopenhagi. Oba projekty pokazują to co w nowej zachodnioeuropejskiej muzyce alternatywnej najlepsze – niebywały klimat, często przypominający fantastyczne (momentami) początki muzyki z udziałem syntezatorów, doprawione współczesną pikanterią i znakomitymi, głębokimi głosami. Piękne „Come Inside” i „Forget”.

Kolejna trójka do projekty, które udostępniły ostatnio w sieci swoje debiutanckie utwory. Wildhart ze szwedzkiego Göteborga ze świetnym, typowo skandynawskim wokalem, londyńskie The Erised czyli sześcioosobowy skład (brzmiący raczej minimalistycznie) tworzony przez potomków emigrantów z bloku wschodniego oraz, także brytyjskie, AOSOON (AlotOfSomethingOutOfNothing), duet niespodziewanie akustyczny. Wszystkie niosące powiew świeżości i proponujące coś ciekawego.

Left jedyny australijski projekt w tym tygodniu. Duet urzekł mnie pomysłowości i brzmieniem, niby tak oczywistym i charakterystycznym dla indietronicznych par, ale niezupełnie. Tę piękną serię kończą White Royal, trójka chłopaków z angielskiego Leeds (widzisz jakieś podobieństwa do znanego zespołu?). Piękny ambient, okalający wszystko delikatną mgiełką.

Pierwszy raz od długiego czasu wybrałem te osiem utworów bez żadnych wątpliwości typu „czy na pewno zasługują na miejsce w podsumowaniu tygodnia?”. Klikaj więc bez zastanowienia i daj znać w komentarzach czy miałem rację :)

Do przesłuchania!