Długo wydawało mi się, że ten tydzień, a co za tym idzie piąte “Wbij Ósemkę”, będzie bardzo ubogi w dobrą muzykę odkrytą przeze mnie. Jakoś niespecjalnie wywiązywałem się przez ostatnie siedem dni z obowiązków muzycznego szperacza. Wszystko zmieniła sobota – to właśnie wczoraj miałem więcej czasu na przejrzenie tego, co przyniósł tydzień i podziwianie dobrodziejstw, jakie pojawiły się w tym czasie na łonie internetowo-muzycznym.

Dlatego też przygotowałem piękny ośmioutworowy mix: eklektyczny, ale niezwykle aromatyczny. Znajdują się w nim dźwięki elektroniczne – subtelne i mocne, pokręcone brzmienia rockowe, a także akustyczne smaczki inspirowane folkiem. Jest także jeden bonus, którego nie znajdziesz na SoundCloudzie.

Rozpoczynamy nowością od Summer Ghost. “Milk” to utwór w którym Axel Comana pokazuje zaskakujące falsety, a także niezwykłe ich połączenie z na pozór ciężkich electro. Następnie poznajemy chillwave’owe fale od Cepasa – pod tym pseudonimem ukrywa się Pavel Lenczenko, mieszkający w Kijowie. Gibanie ciałkiem i głową zrozumiałe.

Nie wiem czy lubicie narkotyki, ale te Pix-y, a raczej tę Pix na pewno pokochacie. “A Way To Say Goodbye” to połączenie wielu przedziwnych elementów (wokale z efektami, zabawa tempem, “od słodkiego do znudzonego”), które na końcu dają niesamowicie spójny produkt. Hannah Rodgers z Londynu debiutuje i zbiera pochlebne opinie. Dwa lata starsza od niej, 21-letnia Australijka Gordi także czaruje. Folkowa ballada z poruszającym wokalem i bardzo oszczędnymi elektronicznymi gitarami, to utwór, który wdarł się do ósemki przebojem (początkowo miało go na playliście zabraknąć).

Dzisiejsza ósemka zaskakuje po raz kolejny – Elderbrook i Submotion Orchestra pokazują jak robi się muzykę downtempo przy której można się odprężyć, ale która zaskakuje i nie usypia. James Bay jest natomiast kolejnym utalentowanym mężczyzną, które wie co zrobić ze swoim darem. Piękny wokal i kompozycja od razu przywodzą na myśl Bena Howarda, Hoziera czy Jamesa Vincenta McMorrowa. Ma to coś.

Na koniec najbardziej rozpoznawalny ze wszystkich dzisiejszych projekt – Goat. Szwedzki band wydał we wrześniu nowy krążek. Zadziwiają, oczarowują, gorszą i rozpalają, w tej właśnie kolejności. “Hide From The Sun” jest właśnie tego znakomitym przykładem.

Na wstępnie wspomniałem o bonusie oto i on.

Buscabulla – Cear

Buscabulla (hiszpański slangowy odpowiednik angielskiego “troublemaker”) to projekt Portorykanki rezydującego obecnie z NYC, Raquel Berrios i Luisa Alfredo Del Valle. Tworzą muzykę inspirowaną latynoskimi dźwiękami końca XX wieku: salsą gorda (czyli przeciwieństwem “salsy romantici”, którą pewnie znasz), kubański]ą psychodelią czy argentyńskim rockiem. Dużo w ich muzyce odniesień do disco, wszystko za sprawą syntezatorów. Nie uciekają jednak od żywych instrumentów.

Buscabulla nie pokazał nam jeszcze wielu utworów, ale ten bardzo przypadł mi do gustu.

Te dziewięć utworów pokazało bardzo przekrojowo czego możemy oczekiwać od muzyki alternatywnej. I jak dobrze się w niej dzieje.

To były moje odkrycia tego tygodnia. Jeśli chcesz, podziel się swoimi. Dzięki i do przesłuchania!