Week in Tracks, czyli najciekawsze utwory, wideoklipy, występy telewizyjne i sesje live. Najbardziej charakterystyczne i dostarczające, w szybkim zestawieniu dla Ciebie.

Podczas siedmiu dni, w muzyce dzieje się niesłychanie wiele rzeczy. Większość ciekawych utworów trafia do Neuzika, ale brakuje mi miejsca do swobodnego wrzucania kawałków starszych, wideoklipów oraz ciekawych nagrań, które niespecjalnie pasują do playlisty. Stąd pomysł na krótkie teskty „Week in Tracks”, które będą swodobną listą przemyśleń oraz klipów z YouTuba oraz SoundClouda.

By trzymać rękę na pulsie, ale nie przemęczać palców!

Gordi publikuje pierwszy zwiastun debiutanckiej płyty w postaci utworu „Heaven I Know” w którym stara się odwzorować (dość skutecznie) styl stworzony przez Bon Iver na „22, A Million”. Jej album „Reservoir” ukaże się 15 września nakładem Jagjaguar, czyli wytwórni wydającej także muzykę Justina Vernona i ekipy.

Jorja Smith to postać nietuzinkowa, ciągle eksperymentują i pracująca nad swoim stylem. Rozpoczęła od „Blue Light”, teraz zmierza z zupełnie innym kierunku. Art-house, odrobina stylistyki kina europejskiego, a dźwięki? Ciągle najwyższej próby wyspiarski soul i R&B.

Jeśli „AIM” naprawdę będzie ostatnim albumem M.I.A., stworzy wideo do chyba każdego z 17 utworów z płyty. Nadeszła kolej „Finally”, które jest wszystkim, czego od niej oczekujemy, a wideo także dostarcza wizualnych, pejzażowych wrażeń.

Radosny George Ezra próbuje nam wmówić, że nic się nie liczy i możemy wszystko. Np. umieścić psa na przednim siedzeniu samochodu oraz tańczyć, gdy mamy ochotę. I może jeszcze jeść ciastka o każdej porze?

O Lorde na pewno porozmawiamy sobie na blogu jeszcze szerzej – zbieram myśli po weekendzie z „Melodramą” – ale warto podkreślić, że Ella nie zwalnia tempa. Wystąpiła z „Perfect Places” u Fallona. I miała na sobie marynarkę, o kilka rozmiarów za dużą, z której wystawały (podobno wciąż żywe) roślinki.

The xx ukryli się na chwilę i organizowali performensy w Londynie oraz Reykjaviku. Ale teraz znów ruszyli w świat. Zatrzymali się na chwilę w Seattle i zajrzeli do KEXP. W sesji dla radia zagrali kilka utwór. Mi spodobało się wykonanie „I Dare You”, a tutaj całość.

London Grammar również pojawili się w radiu, ale w BBC Radio 1 i zagrali w Live Lounge dwa kawałki – jak to się zwykle tam robi. Najpierw swój, „Oh Woman Oh Man” z „Truth Is A Beautiful Thing” (tutaj mój tekst o albumie), a następnie cover kawałka Beyonce. I wyszło im to naprawdę dobrze.

A jak wyglądał Twój Tydzień w Utworach?