Robimy sobie przerwę od przedstawiania młodych muzyków – mam na myśli, ja robię sobie przerwę, chcę chwilę odetchnąć od wypisywania nazwisk i nazw EP-ek początkujących artystów.

Postanowiłem zrobić dzisiaj okazjonalny i niezobowiązujący przegląd muzyczny, taką podróż po serwisach oferujących dużą ilość dźwięków, podczas której podrzucę Ci kilka dobrych kawałków. Będzie to kilkanaście utworów wygrzebanych z odmętów YouTube’a, SoundClouda czy Spotify, których nie znałem wcześniej i które prawdopodobnie nie przewiną się przez bloga już nigdy więcej.

Bez zbędnego pisania opowiemy sobie kilka fajnych historii. Tylko od Ciebie zależy, do których z nich będziesz wracać. W całej zabawie chodzi o to żeby posłuchać i uśmiechnąć się w duszy, nie by zapamiętać i chwalić przez znajomymi „znałem to wcześniej”. Zaczynamy.

Grant Nicholas – Soul Mates

Ładne folkowe granie, bardzo lubię takie delikatne, leśne, konfederacyjne klimaty.

Znalazłeś już swoją bratnią duszę?

S. Carey – Alpenglow

Połączenie Bon Ivera i Sígur Rós prosto z Eau Claire w Wisconsin. Na koncie dwie płyty, niezwykle nastrojowe.

Little Deed – Neon

Fajny, spokojny utwór z damskim wokalem i aranżacją nasuwającą na myśl choćby London Grammar.

Jugu – Rolling

Jugu rymuje się z voodoo? Nie wiem, choć tak właśnie uważa Juliet Guterres, autorka jego interesującego tracku. Trochę mrocznego electro i wysoki głos.

Aquilo – You There

Osobiście napisałbym, że to połączenie Bon Ivera z Years & Years, ale co ja tam wiem o muzyce, ja tylko piszę bloga. Zwróć na nich uwagę.

We Are The Brave – Your Ghost

Trochę disco, odrobina synthu i bardzo przyjemny wokal. Kapela pochodzi z Sydney i przypadła mi do gustu.

KAASI – Work With Me

Relaks gwarantowany, rozluźnisz wszystkie mięśnie (nawet te, których nie chcesz). A czasami warto odprężyć się przy dobrej muzyce. Chillwave level over 9000.

HUNTAR – Expectations

Muzycznie jakby znajomi, podobni do kogoś, ale nie mam pojęcia do kogo. Ładnie poprowadzona linia basu.

Eyedress – Nature Trips

Rzadko zdarza się by w uszy wpadła mi muzyka wyprodukowana przez obywatela Filipin. Właśnie tak złożyło się przy tym utworze producenta i dja – Idrisa Vicuñy. Psychodelia, a może noir pop? Sprawdź sam.

Lonely The Brave – Victory Line

Typowa, dość standardowa rockowa ballada. Ale animowane story, które jest teledyskiem do utworu miażdży. Pięknie wykonane, pełne nadziei, a ostatecznie smutne.

I Break Horses – Denial

Sztokholmski duet tworzący indietronikę i dark synth, czyli to co tygryski lubią najbardziej.

Young Magic – Fall In

Grupa uformowała się i stacjonuje obecnie na Brooklynie, choć jej członkowie pochodzą z Australii i Indonezji. Muzycznie podobni do Bat For Lashes.

To tyle na dzisiaj. Do przesłuchania!