Fot. Karolina Szyma

Słowo “DIDI” ma wiele znaczeń. Teraz dołącza do niech kolejne: to kapela, grająca naprawdę ciekawy i świeży art rock. Projekt mieszający gitarowe stylistyki, który chce tchnąć nowe życie w skostniały gatunek.

Lubię wyraziste indie dźwięki. Nudzi mnie klasyczny rock, generyczne shoegaze, czy mdły punk. Ale, gdy w na pozór standardowym gitarowym brzmieniu, pojawia się coś charyzmatycznego, od razu jestem przekonany (m.in. z tego powodu lubię Wolf Alice czy Pale Waves). Dlatego, gdy usłyszałem DIDI, wiedziałem, że czas pokazać czytelnikom warszawskie trio, które gra art rocka z odrobiną witchu i psychodelii.

Oto i oni: Weronika Szyma, Bartek Karlicki i Ted Gwardys. Na ich koncie dopiero trzy wydane oficjalnie (a dokładniej, uploadowane na YouTube’a) utwory, najstarszy z nich ukazał się w sierpniu 2017. Bardzo świeży projekt!

DIDI zaczynają właśnie grywać pierwsze koncerty. Jestem ciekawy, jak będzie im szło w najbliższych miesiącach, bo, w moim odczuciu, ich brzmienie łączy ponadczasową klasykę ze świeżym spojrzeniem na wokołorockowe stylistyki muzyczne. A to dobrze wróży na przyszłość. Trochę zwodzą nas, pisząc, że grają post punka, bo ich brzmienie różni się od Slaves i Savages (o wiele bliżej mu do nowej Natashy Khan), ale zdecydowanie można zaufać ich poczuciu stylu i rockowemu zapędowi.

DIDI znajdziesz na: Facebook / YouTube

A teraz kapela powie o sobie kilka zdań.

Projekt DIDI to…

DIDI w hindi to starsza siostra, w slangu amerykańskich żołnierzy z Wietnamu to określenie na szybką ucieczkę, Arabowie nazywają tak ukochane osoby, a w Polsce to bezkompromisowy post punk połączony z art rockiem i współczesną sceną indie. W ramach zespołu skupiamy się na tworzeniu muzyki, ale również na kręceniu teledysków i tworzeniu okładek dla naszych utworów

Muzyka DIDI to…

Nasza muzyka to zderzenie surowości i eksperymentatorstwa post punku z wysublimowaniem art rocka. Do tej pory wydaliśmy w internecie 3 single ( do dwóch stworzyliśmy teledyski, do ostatniego cover art) i przygotowujemy się do naszych pierwszych koncertów (Pogłos i Chmury w Warszawie, oraz Dom w Łodzi).

Najważniejsze inspiracje DIDI to…

Z głównych inspiracji muzycznych możemy podać Talk Talk, Ariela Pinka, Television, Iceage, Fleetwood Mac, czy Can.

Najbliższa przyszłość wg DIDI to…

Planem na 2018 rok jest zagrać jak najwięcej koncertów, chemy także wydać EP-kę. Nadrzędnym celem jest oczywiście wydawanie tylu płyt, ile się da! Dążymy również do całkowitej niezależności w kwestii rejestrowania swojej muzyki. Ciągle szlifujemy swoje zdolności realizatorskie, i gdy w końcu poczujemy, że możemy sami nagrywać i produkować swoją muzykę, idąc za przykładem King Gizzard & the Lizard Wizard, będziemy wydawać po 5 płyt rocznie :)

Następny krok DIDI to…

Następnym krokiem ma być granie koncertów dla coraz większej publiki, wydawanie muzyki i nagranie płyty.