Przeczucie czasem podpowiada ludziom, że coś już widzieli, coś słyszeli lub coś czuli. Często nie wiedzą jednak skąd. Może być to wyłącznie imaginacja ich głów bądź organizmu, ale zdarza się także, że to  prawda lub… półprawda. Coraz częściej wydaje mi się, że coś już słyszałem, że ktoś brzmi podobnie do kogoś, albo do czegoś. Być może przesłuchałem w ostatnim czasie zbyt dużo muzyki.

Tak samo było i w tym przypadku. Tylko z jedną różnicą – pewne fragmenty są tutaj (niemal) identyczne.

Napięcie sięgnęło zenitu, ciśnienie jest już na tak wysokim poziomie jak po wypiciu pięciu podwójnych espresso, głowa za moment wybuchnie, a Ty nadal nie wiesz o czym mówię? Spokojnie.

Zróbmy klimat, wprowadźmy teraz głównych bohaterów. Pierwszym, a właściwie pierwszą, jest 29-letnia Szwedka, Ellinor Olovsdotter znana przede wszystkim jako Elliphant. To gorącokrwista kobieta urodzona w chłodnym Sztokholmie. Ma mocny głos i najlepiej odnajduje się w electro dubie, trip hopie i dancehallu.

Po przeciwnej stronie ringu mamy producenta i wokalistę o pseudonimie Voyageur. Liam O’Donnel Pochodzi z Londynu, podobno jest krewnym Oscara Wilde’a i w odróżnieniu od Ellinor nie ma jeszcze na koncie Long Playa, a wyłącznie dwie EP-ki. Odróżnia go także rodzaj muzyki – mimo, że dużo w niej elektroniki, dodaje sporo żywych instrumentów i subtelnie prowadzi wokal.

Oboje w odstępie dwóch miesięcy pokazali nam świetne, dobrze przyjęte utwory. Elliphant “Revolusion” wydała w marcu 2014 i był to utwór promujący “Look Like You Love It EP”, Voyageur w maju udostępnił kompozycję “Tear my heart out”. Tych dwóch kawałków nie da się ze sobą w żaden sposób porównać, no chyba, że pisząc o nich jako o dobrych utworach.

Też tak pomyślałeś? A jednak coś jeszcze je łączy! Wróć do nich i przesłuchaj je jeszcze raz. Albo nie, zrobię to dla Ciebie! Pokażę Ci te najistotniejsze fragmenty.

Elliphant vs Voyageur

To te same sample! W przypadku Elliphant dźwięk został delikatnie obniżony i minimalnie spowolniony (jeśli to  wersja Voyageura jest tą oryginalną), badź (jeśli to Elliphant była pierwsza) Voyageur podniósł dźwięk sampla i przyspieszył ociupinkę jego tempo.

Nie możemy zdecydowanie stwierdzić, który utwór powstał pierwszy – moment publikacji nie oznacza wcale momentu stworzenia. Równie dobrze Anglik mógł rozpocząć pracę nad “Tear my heart out” długo przez narodzeniem się w głowie Ellinor pomysły na piosenkę.

Co ciekawe, przeglądając komentarze, oprócz mnie, zauważyła to tylko jedna osoba. Piona dla niej i dla Ciebie, bo teraz także posiadłeś tę tajemną wiedzę!

Pytanie brzmi tylko: Kto od kogo zgapił? Kto komu podkradł? A może te dźwięki znalazł się w jakiejś darmowej bazie lub były dołączone do sprzętu na którym tworzono utwory. Być może to właśnie wyłącznie przystosowywanie prostych, fabrycznych sampli? Dzisiaj na pewno nie rozwikłamy tej zagadki. Może kiedyś. Na razie pozostawiam Cię z tą myślą, bo odkrywanie takich smaczków, jest chyba sednem ekscytowania się dobrą muzyką.