Gdy już naoglądaliśmy się ślicznych dziewcząt i nasłuchaliśmy ich dobrej muzyki, możemy przejść do płci brzydkiej, która wprost przeciwnie do obiegowej opinii (stereotypy, bleh!) również potrafi tworzyć przyjemne dźwięki.

Przed nami trójka młokosów, którzy rozpoczynają dopiero swoją muzyczną podróż. Napiszę o nich kilka ciepłych słów, aby poczuli się raźniej i wiedzieli, że idą w dobrym kierunku! :)

52. I am Iwo

iwo borkowicz

Iwo Borkowicz zmienia się z każdą EP-ką, a ma na swoim koncie już trzy. Pierwszy mini album wydany w lipcu 2012 roku to bardzo delikatne i ciepłe folkowe granie, w stylu chociażby Kings of Convenience. „EP2” (listopad 2012) to przejście od indie folku do ciągle jeszcze, przede wszystkim, akustycznych brzmieć, ale zdecydowanie cięższych, duszniejszych, bardzo onirycznych i rozrzedzonych.

Ostatnie eksendo poznaniaka ukazało się rok po epce numer dwa, czyli w listopadzie 2013. „EP3” to kawałki oznaczone numerami od 9 do 12 (poprzednio 1-4 i 5-8), różnią się bardzo od starszych nagrań – gitara ustępuje na drugi plan, jej miejsce zajmuje fortepian, elektronika z rytmicznym basem i bębnami, a nawet przestery wokalu. Pierwsze podejścia do downtempo i dark chillwave dość udane. Na tym wydawnictwie znalazł się także bardzo oryginalny cover utworu „Melancholia” duetu Rebeka.

Iwo nie poprzestaje na tym. Co jakiś czas przypomina o sobie i podrzuca próbki nowych nagrań. Oprócz projektu solowego jest także członkiem grupy The Ploy.

FacebookBandCamp – YouTube

53. Daniel Spaleniak

Daniel Spaleniak

Daniel pochodzi z Kalisza, a obecnie mieszka w Łodzi i muzykę tworzy od 16 roku życia, a jego pierwsze nagrania w sieci pochodzą sprzed ponad trzech lat. Na swoim koncie ma „Memories EP” wydane w 2012 przez Soul Asylum Records, co ciekawe pięć z siedmiu kompozycji nie zawiera wokalu, oraz debiutancki album „Dreamers” z 3 marca 2014 nakładem Anteny Krzyku.

Spaleniak to taki polski George Ezra – pokazał się szerszej publiczności dopiero w tym roku, a jego potężny i zmęczony wokal nijak ma się do dwudziestojednoletniego ciała (to także równolatkowie). Lubuje się w bluesie łamanym łagodnym folkiem i elektroniką.

Mnie zachwycił oczywiście jego głos, nie ma w naszym kraju wielu mężczyzn o takich warunkach.

FacebookSoundCloudYouTube

54. Yoachim

Yoachim

Nasz ostatni dzisiejszy bohater miał wyjątkowego pecha lub też szczęśćie, zależy od interpretacji, już przy narodzinach. Na świat przyszedł w poniedziałek, 29 lutego 1988 roku. Następnie dorastał spokojnie aż do ukończenia Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach na wydziale Kompozycji, Interpretacji, Edukacji i Jazzu. I zaczął działać.

 Yoachim współpracuje z DJ-ami i właśnie produktem takiej kolaboracji była, wydana w 2012 roku  EP-ka „EHC” z remixami utworu o tej samej nazwie.

Muzyk pracuje obecnie nad debiutancką autorską EP-ką. W swoich kompozycjach łączy pop z elementami elektronicznymi, a jego duży atut czyli głos nazwałbym zwrotem „w stylu Artura Rojka”. Na koncertach występuje wsparty czwórką muzyków.

FacebookSoundClodTwitterYouTube

Za nami zarówno panie jak i panowie, co teraz? W czwartej części Polskich Dźwięków poznamy gentelmenów, którzy swoją muzykę opierają na zdecydowanie mocniejszych elektronicznych fundamentach. Masz jakieś podejrzenia? I przede wszystkim: jak wypadają artyście z tego odcinka?

  • Joanna T

    Daniela kocham, a w pozostałych panach właśnie się zaczęłam podkochiwać i muszę się z nimi lepiej zaprzyjaźnić.

    • Zaprzyjaźniaj się, musisz tylko chwilę poczekać, bo materiału trochę mało.