Pan od Muzyki

Let’s Take a Five feat. Amanda Tenfjord, TÜ, O FUTURE, Hermitude & Carmody

A teraz czas na przerwę! Poświęć kilka minut i posłuchaj kilku świetnych utworów. Spotkasz tutaj Amandę Tenfjord, TÜ, O FUTURE, Hermitude i Carmody.

Każdy z nas ma czasami taki moment, że musi przerwać wszystko, co robi i wziąć sobie krótką przerwę. A podczas przerwy można posłuchać kilku ciekawych, nowych utworów, prawda? Przygotowałem dzisiaj “Let’s Take a Five”, czyli zastawienie pięciu propozycji muzycznych, które powinny przypaść Ci do gustu. Zaczynamy!

Amanda Tenfjord – Pick A Card

Norweżka zabediutowała singlem “First Impression” w pierwszej części roku, a następnie wydała dwa kolejne utwory. Jako ostatnie pojawiło się “Pick A Card”, które zamknęło “First Impression” EP. Możesz posłuchać jej tutaj i tutaj.

Utwór jest bardzo podobny do poprzednich kompozycji: ciepła kompozycja z delikatnym wokalem. Pojawiają się tutaj elementy popu, elektioniki i synthu. Wszystko może wydać się zbliżone do muzyki prezentowanej przez Sigrid. Coś w tym jest, ale Amanda ma bardziej intymny odcień głosu.

TÜ – Underwater

TÜ to norweski duet, mieszkający i tworzący obecnie w Kopenhadze. Na początku 2019 roku planują wydać debiutancką EP-kę, a na razie dzielą się z nami pierwszym utworem, “Underwater”. Synth, łagodny beat i bańsniowa aura, trochę jak z muzyki Aurory. To wrażenie potęguje wokal, ponętny, ale lekko nieobecny.

Kompozyzja ma w sobie coś przyciągającego i pozostaje w głowie na długo.

O FUTURE – Smell You

O FUTURE to duet z Los Angeles, tworzony przez Katherine Mills Rymer (pochodzi z RPA) i Jensa Bjørnkjæra (urodził się w Danii), który w swoich dźwiękach łączy ciężki, elektroniczny beat, ze zwiewnymi melodiami w latynoskim stylu i delikatnym, bardzo kobiecym wokalem. Trochę jak Buscabulla, trochę jak NOIA.

Działają od 2013 roku i mają już na swoim koncie dwa albumy. Teraz przyszedł czas na coś nowego. “Smell You” to utwór o bliskości i namiętności – jednocześnie łagodny, ale i intensywny. Idealny do soundtracku romansu, jak i do bujania się na imprezie w klubie. Dużo mocy, ale też ognia i namiętności.

Hermitude – Stupid World feat. Bibi Bourelly

Teraz czas na coś mocniejszego! Duet Hermitude powrócił ze świetnym kawałkiem “Stupid World”. Utwór ma świetny klimat, a jego intensywność i zagęszczenie emocji to cudo. Dodatkowo, Australijczycy zaprosili do współpracy Bibi Bourelly, której niesamowity wokal dodał tylko tego “ostatniego tchnięcia geniuszu”.

Utwór stworzony wspólnie przez obu członków (Elgusto i Luke’a Dubsa) to metafora wejścia w nową, trudną i szorstką erę. Ten stan niepewności i obaw podsycają linijki tekstu wyśpiewywane przez Bourelly. Utwór doczekał się także wideo, które dokładnie pokazuje o co chodziło duetowi, podczas tworzenia tej komozycji.

Carmody – Summer Rain

Na koniec przerwy coś przyjemniejszego, co ukoi nasze skołatane nerwy. Nigdy nie ukrywałem, że głos Carmody zawsze sprawia, że robi mi się jakoś tak dobrze, weselej i ogólnie jestem spokojniejszy. “Summer Rain” to kolejny przykład, że wielokrotka, wokalna partnerka Toma Mischa, potrafi zaczarować głosem, niezależnie od wyboru repertuaru.

Utwór znajdzie się na “Catching Blue” EP, która ukazać ma się za jakiś czas. Łączy on w sobie oszczędny aranż, który pozwala rozkwitnąć wokalnym umiejętnością Brytyjki. Gdy jednak przysłuchamy się kompozycji, znajdziemy tam naprawdę wiele elementów. Jest R&B, bardzo soulfulowy pop i odrobina elektroniki, połączonej z pojawiającą się gdzieniegdzie gitarą. Ciepło bijące z tego Letniego Deszczu jest niesamowite!

Muzyka przesłuchana? Można oficjalnie kończyć przerwę! A przy następnej okazji, wróć i posłuchaj tego zestawu ponownie. Bo chyba warto, prawda?

Scroll Up