Przenosimy się na drugi koniec świata, by posłuchać 18-letniej Mayi Payne, Nowozelandki z Christchurch, która wydała właśnie trzeci autorski utwór “Falling”.

O utalentowanej, młodocianej wówczas, artystce pisałem już w teksach przybliżających nowozelandzką scenę muzyczną. Nie było wtedy wiadomo, kiedy możemy spodziewać się jej pierwszego mini wydawnictwa, choć prace nad nim były zakończone. Nie wiemy także i teraz, ale na pewno ten moment zbliża się wielkimi krokami, a powiedzmy szczerze – przydałaby się EP-ka zbierająca wszystko co Maya do tej pory nagrała, bo od premiery “Fragile” minął już ponad rok.

“Falling” to kontynuacja, a jednocześnie rozwój stylistyki w której wokalistka odnajduje się najlepiej – piękna, bardzo gładka soultronika z mocnymi dolnymi partiami dźwięku i nieoczywistymi melodiami, które nieziemsko kołyszą. Całość doprawia oczywiście, ciągle bardzo dziewczęcy wokal Payne, który nadaje utworowi jeszcze większej lekkości.

Od razu, w dniu premiery, pojawiło się także wideo do utworu “Falling”. Niesamowite zdjęcia wzgórz Nowej Zelandii oraz świetne ujęcia miejscowej architektury, a wśród nich Maya w czarnej kreacji. Bardzo prosto, ale całość prezentuje się świetnie i zapiera dech w piersiach.