Melis wydała 24 listopada “Parallels” EP, solowy mini album, który może być pierwszym z wielu, jakie nam pokaże na przestrzeni lat. Na pozór proste, singer-songwriterskie utwory, zamknięte w pięknym, melancholijnym i poruszającym pudełeczku.

Melis Soyaslanova mieszka obecnie w Berlinie, choć jest korzenie sięgają Czech (gdzie się urodziła) i Turcji. Jeszcze do niedawna była połówką duetu IYES, ale zrezygnowała z rozwoju projektu, by spróbować sił w nowej roli – artystki solowej. Na samym początku, pod koniec kwietnia tego roku, było “Love Song Idea” – to właśnie od tej kompozycji, wszystko się zaczęło.

Lekkość aranżu, pełny, delikatny wokal oraz lekki chłód i dużo emocji. Ta kompozycja była pierwsza, jest także tą, która nie znalazła się na EP-ce.

Następnie artyska podzieliła się dwiema piosenkami – “Flower” i “Sober (Over You)”, z których każda mogłaby znaleźć się np. w kulminacyjne, bardzo emocjonalnej scenie jakiego filmu indie. Pierwsza z nich, znalazła się wśród moich 50 ulubionych utworów pierwszego półrocza. Niezwykła gracja w kreaowaniu nastroju i linii wokalnych.

Wyrazisty głos, pięknie wypowiadający kolene wersy i nienachalna melodia, która rozkwita bardziej, z każdą sekundą – to elementy obecne we wszystkich sześciu, wydanych oficjalnie kompozycji.

Melis podzieliła się także bardzo ciekawym klipem do “Holding Hands”. Wideo dobitnie pokazuje, jak wygląda artystyczny świat, w którym się obraca. Subtelny, pełen niedopowiedzeń, ale także silnie oddziałujący na wszystkich jego uczestników.

Od dnia wydania “Parallels” EP możemy zapoznać się z dwiema kolejnymi nowościami. Utworem promującym wydawnictwo jest piosenka tytułowa. Odrobinę agresywniejszy rytm marszowy miesza się z rozmarzonym głosem Melis i płynącą w tle melodią. Kolejny niby-prosty utwór. Niezwykle angażujący w słyszanie i przeżywanie.

Melis pojawiła się właściwie znikąd. Bez żadnej zapowiedzi, nie stoi też za nią żadna wielka wytwórnia, bo tylko Virtuous Sound, prowadzona przez Josha Christophera, jej byłego muzycznego partnera z IYES. To pokazuje, że dobry materiał (i dobra prasa) mogą pomóc każdemu, w odniesieniu (pamiętajmy o skali) sukcesu. Ciekawy jestem, jak dalej potoczy się kariera tej, bardzo nostalgicznie nastawionej, artystki.

Posłuchaj “Parallels” EP na Spotify lub SoundCloud. Porwał Cię ten materiał?