15. Bonobo – Migration

13 stycznia / Ninja Tune

Tego pana chyba nie trzeba przedstawiać. Właściwie nie wiem, jaki numer w dyskografii Simona Greena przypisać “Migration”, bo trochę tego materiału przez prawie 20 lat wydał. Szósty, studyjny album (tak mi jakoś wyszło) Brytyjczyka skończył już roczek, ale nadal brzmi tak samo świeżo, jak w dniu wydania.

Hrabia nu jazzu i współczesnej elektroniki slowtempo zaserwował nam prawdziwą ucztę tworząc niezwykłe muzyczne krajobrazy, a dodatkowo zapraszając do współpracy nietuzinkowe wokale w postaci Mike Milosha z Rhye czy Nicka Murphy’ego. “Kerala”, “Break Apart”, “No Reason” czy “Ontario” to utwory idealne.