Pan od Muzyki

HashtagNowaMuzyka – tego wypada posłuchać, bo brzmi naprawdę dobrze feat. Joji, iiola, Masego & Novaa

Nowa Muzyka wszędzie! Ale jak się w tym wszystkim połapać? Przygotowałem kikla słów o bardzo dobrych utworach. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie.

Kolejny piątek, kolejny natłok nowej muzyki. Jak sobie z nim poradzić? To proste – wpadnij na bloga i posłuchaj wszystkiego, co najlepsze. Mam dla Ciebie siedem propozycji. Oczywiście więcej już za kilka dni w Neuziku. Tutaj powiemy sobie kilka słów o bardzo interesujących świeżynkach.

Joji – Slow Dancing in the Dark

Joji nie przestaje mnie zastakiwać. Od jutubowego śmieszka do artysty, który wyznacza kierunek w downtempo R&B – taką drogę przebył George Miller. Zachwyca mnie u niego nie tylko wartstwa muzyczna, bo tutaj wciąż można znaleźć elementy warte poprawienia, ale też pomysłowość. Obejrzałeś wideo do “Slow Dancing in the Dark”? Muzyk jest w nim Satyrem, ubranym w biały smoking, którego skoś postrzelił strzałą. Wiele do rozłożenia na części pierwsze.

Dodatkowo, wygląda na to, że już za moment pojawi się więcej nowego materiału, bo w opisie klipu pojawia się informacja, że “BALLADS1” już niedługo. Co to będzie? EP-ka, mixtape, trasa koncertowa, a może album? Niedługo się pewnie dowiemy.

iiola – Sickly Sweet (stripped)

iiola pojawiła się ze studyjną wersją “Sickly Sweet” w playliście z nowościami, ale nie miałem okazji nic jeszcze o niej napisać. To drugi singiel artystki, która wcześniej występowała w świecie muzycznym jako Shannon Saunders, czyli używając nazwiska (i ta wersja także pojawiała się na blogu), a już niedługo, 28 września wyda pierwszą EP-kę “Chrysalis”. Poniżej posłuchać możesz oszczędnej i prostej wersji utworu, która brzmi naprawdę dobrze.

Masego – Lady Lady (live)

Masego wydał debiutancki album “Lady Lady” 7 września i oczywiście znajdziesz na nim utwór tytułowy. Jednak to właśnie wersja live zrobiła na mnie duże wrażenie. Wszystko tworzone na żywo przy pomocy looperów, klawiszy, saksofonu i głosu. 25-letni Amrykanin jamajskiego pochodzenia oferuje nam naprawdę niezłe przeżycie, a i cały album jest wart posłuchania. Dodatkowo, wystąpi już 29 września w warszawskiej Proximie, także będzie okazja, by posłuchać go na żywo. Może wykona taką wersję?

ODESZA – Loyal

Amerykański duet wraca, po wydaniu drugiego albumu, z nowością, która brzmi inaczej, niż nas do tego przyzwyczaili. “Loyal” to gęsta elektronika z tribe’owymi elementami, trochę jak Fakear na pierwszej płycie. Brzmi to naprawdę obiecująco i mam nadzieję, że wyniknie z tego np. jakaś ciekawa EP-ka.

Weslee – Somebody (Acoustic)

Welsee to duet niezwykle ciekawy. Pisałem o nich tutaj, ale od tamtego czasu wydali naprawdę przyjemną 9F EP, o której nie miałem sposobności nic napisać. Dlatego postanowiłem przypomnieć ich muzykę przy okazji wydania akustycznej wersji jednego z poprzednich singli. “Somebody” w tej wersji jest naprawdę ciekawe, bo pozwala skupić się na melodii i wokalu, resztę zostawiają na boku. No i w takim aranżu potrafi zrobić wrażenie. Oczywiście, to tylko dobry pop, nic nowego, ale jednak. Często brakuje nam takich, solidnych brzmień.

Novaa – Denim Queen

Novaa to ciekawa postać. Napisałem kiedyś o jej pierwszej EP-ce “Stolen Peaches”, ale od tamtego czasu trochę się zmieniło. Współprace z producentami LO i Mogliim nadały 21-letniej Niemce bardziej elektronicznego i popowego charakteru, co słychać w tym kawałku. “Denim Queen” to utwór przebojowy i przyjemny. Stworzony w całości przez samą artystkę. Novaa wspomina coś o albumie, ale zapewne będziemy musieli jeszcze chwilę na niego poczekać.

Cyrus Reynolds – Foraker feat. S. Carey

Na koniec coś bardziej ambientowo-folkowego. Cyrus Reynold łączy siły z S. Carey’em (który nie tylko gra solo, ale jest też członkiem Bon Iver) i tworzy bardzo smukłą i zwiewną kompozycję “Foraker”, w której pojawia się wszystko, co tak lubimy i cenimy u Vernona, Hauxa, Vancouver Sleep Clinic czy Aquilo – powiew rzeźkiego powietrza i zapach lasu. Bardzo obrazowo, prawda?

Chcesz więcej? Na pewno znajdziesz to “więcej” na moim Spotify. Przede wszystkim w poniższej playliście.

Scroll Up